Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  •  11:00 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
  •  11:00 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Tenis stołowy

Porażka mistrzów Polski w meczu o pietruszkę

Prezes tenisowych mistrzów Polski Bogorii Grodzisk Mazowiecki Dariusz Szumacher zawsze najbardziej przeżywa spotkania swojej drużyny. Jego zespół przegrał z niemiecką Fuldą 1:3 w Lidze Mistrzów.

 
Porażka mistrzów - Tenis stołowyEurosport
 

Gdy wynik nie jest rozstrzygnięty Szumacher, bardzo się denerwuje, wstaje i chodzi po hali. Sam przyznaje, że czasem nie jest w stanie wysiedzieć i opuszcza halę, żeby zapalić papierosa.

W niedzielę znowu denerwował się bardzo. Czasami oglądał poczynania zawodników zespołu przez niewielką szparę między reklamami.

Jego Bogoria w meczu o pietruszkę w piątej kolejce Ligi Mistrzów przegrała 1:3 z niemiecką Fuldą. Jednak tak naprawdę prezes nie zmartwił się tą porażką. Powód? Przynajmniej - jak sam przyznał - mógł zaoszczędzić na premiach za zwycięstwo.

Tenisiści z Grodziska Mazowieckiego sprawiali wrażenie, jakby niedzielne spotkanie o niczym nie decydowało. Jedyny punkt dla Bogorii wywalczył Wang Zeng Yi.

W pierwszej grze popołudnia pokonał legendarnego Jana-Ove Waldnera 3:2, mimo że naturalizowany Polak przegrywał już 0:2.

- Po porażkach w dwóch pierwszych setach zmieniłem sposób przyjęcia i serwis - wyjaśniał "Wandżi". - To dla mnie było coś niesamowitego. Pokonałem przecież mojego idola z dzieciństwa. Przez pięć minut po meczu byłem w szoku, nie wiedziałem, co powiedzieć. Szwed przecież jest uważany za najlepszego tenisistę wszech czasów - cieszył się "Wandżi".

Druga i trzecia gra to już popis zawodników drużyny z Niemiec. Najpierw Wang Xi 3:0 po-konał Cheung Yuka, a później Robert Svensson 3:1 Martina Olejnika.

Po czwartej grze Wang Zeng Yi z Grodziska, gdy zmierzył się z Wang Xi, do śmiechu mu już nie było. Rywal z Fuldy pewnie wygrał 3:1, a to, co pokazał w ostatnim secie, przejdzie do historii tenisa stołowego w naszym kraju.

W jednej z akcji w tylko sobie wiadomy sposób Xi obronił kilka ataków "Wandżiego", by potem skrócić dystans i sam zaatakować nie do obrony.

Nic dziwnego, że publiczność doceniła to wielkimi brawami. To było naprawdę coś wspaniałego. Ostatecznie tego seta faworyt miejscowych przegrał aż 2:11. Nokaut!

- W ostatnim tygodniu mieliśmy wiele problemów. Nie chcę o nich mówić zbyt wiele, a także zdarzyły się nam kłopoty osobiste. Nie mogliśmy trenować, tak jak byśmy chcieli, i dzisiaj trochę to było widać. Mam nadzieję, że w następnym spotkaniu wyjazdowym z Levallois pod koniec stycznia będzie o wiele lepiej - mówił trener Bogorii Tomasz Redzimski.

Dla jego zespołu była to dopiero pierwsza porażka. Klub z Grodziska Mazowieckiego nadal prowadzi w tabeli grupy D Ligi Mistrzów.

Podopieczni Redzimskiego awans wywalczyli już pod koniec listopada, gdy pokonali we własnej hali hiszpańską Cajagranadę 3:1, która zajmuje teraz drugie miejsce w tabeli.

 
Skomentuj artykuł
 
0 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę