Podczas Tour de Ski i Pucharu Świata w skokach narciarskich do regionu Trentino zjeżdżają tysiące polskich kibiców.
Tak było właśnie w pierwszy weekend lutego. Pod skocznią Trampolino dal Ben dominowali fani ubrani w biało-czerwone barwy i wymachujący biało-czerwonymi flagami, których do dopingu zagrzewali DJ-e znani z prowadzenia "spikerki" w Zakopanem. Zdaniem organizatorów sprzedano łącznie 3 tysiące biletów, z czego 80 procent nabyli Polacy. To pokazuje, jak wielką osobowością staje się Kamil Stoch. Zaczyna to przypominać czasy, kiedy kibice przemierzali cały świat za Adamem Małyszem.
W przyszłym roku w Predazzo obędą się Mistrzostwa Świata i trzeba przyznać, że Włosi już dziś są praktycznie gotowi do organizacji tej imprezy. Oczywiście są drobne niedociągnięcia, jak choćby dobudowanie belek startowych, ale - jak zapewniają miejscowi działacze - na MŚ wszystko będzie dopięte na ostatni guzik.
Władze regionu Trenitino doskonale zdają sobie sprawę z tego, że zawody to tylko jedna z wielu atrakcji, jakie mogą zaproponować odwiedzającym to malownicze miejsce.
Przed wybraniem się na skocznię w Predazzo lub stadion w Lago di Tesero można do woli korzystać z nowoczesnej infrastruktury narciarskiej. Tutejsze ośrodki zaspokoją potrzeby nawet najbardziej wybrednych amatorów dwóch desek. Każdy znajdzie coś dla siebie. Miłośnicy ujarzmiania śniegu mogą korzystać z szybkich i wygodnych wyciągów, 800 km doskonale utrzymanych nartostrad o zróżnicowanym stopniu trudności, z narciarstwa biegowego, snowboardu, narciarstwa połączonego ze wspinaczką, nordic walking i rakietek śnieżnych. Czyli co dusza zapragnie.
Promocja regionu Trentino skierowana jest głównie na Europę wschodnią. W tym roku oczekuje się, że to malownicze miejsce odwiedzi pół miliona polskich turystów (o 200 tysięcy więcej niż w 2003 roku)
- Także na ten temat



Imago




















