Sporty walki
06/07/2010 - 13:57 - Aktualizacja 06/07/2010 - 14:03Wielki skandal w sumo! Oto cała prawda o świętym sporcie

Sumo od zawsze uchodziło za czysty sport, w którym łamanie jakichkolwiek zasad będzie surowo karane. Obecnie "święty sport" przeżywa największy kryzys w historii. Wszystko za sprawą bójek, znęcania się nad młodymi adeptami i przede wszystkim z powodu obstawiania wyników walk przez zawodników.
Japońska telewizja NHK we wtorek podjęła decyzję, o rezygnacji z transmitowania lipcowych gal sumo. To pierwszy taki przypadek w historii tej dyscypliny - sumo było obecne w radiu NHK od 1928 roku oraz w telewizji od 1953 r.! Stacja otrzymała ponad 1000 e-maili, w których ludzie jasno dali do zrozumienia, że nie chcą więcej oglądać rywalizacji dwóch zawodników, którzy wcześniej odwiedzili zakłady bukmacherskie i ustawili walkę.
- Sumo to narodowy sport Japonii i chcemy, by był to sport czysty, sport, który kochają ludzie - powiedział prezydent telewizji NHK Shigeo Fukuchi tuż przed oświadczeniem o braku transmisji.
Oprócz telewizji, zrezygnowali również sponsorzy. Warto dodać, że lipcowy turniej, to jeden z sześciu najważniejszych w roku. Na zaledwie jednych zawodach, wszyscy zainteresowani mogli łącznie zarobić prawie 97 milionów dolarów! W 120 milionowym kraju, transmisje z sumo cieszą się niesamowitą popularnością.
Wszystko wyszło na jaw, kiedy na gorącym uczynku przyłapano jednego z mistrzów, Kotomitsukiego. Wpierw padły podejrzenia, że współpracował on z japońską mafią przy nielegalnym obstawianiu meczów baseballowych. Kiedy policja dokładniej prześwietliła jego historię przelewów, okazało się, że przekazał on innemu, byłemu zawodnikowi ponad 3,5 mln jenów, by obstawił kilka spotkań i porozumiał się z odpowiednimi sumitami.
Kotomitsuki został natychmiast wydalony ze struktur sumo i jest pierwszym "ozekim" - czyli drugim najwyżej klasyfikowanym mistrzem zaraz po "yokozunie" - który został zwolniony.
Japoński minister edukacji i sportu Tatsuo Kawabata jasno dał do zrozumienia, że sumo i japońska mafia, Yakuza, współpracują od kilkudziesięciu lat. Domaga się on ujawnienia wszystkich powiązań, które "niszczą ten wspaniały sport". - Powiedzcie wszystko, co wiecie. Zacznijcie mówić - prosi.
Po wpadce Kotomitsukiego przesłuchano setki obecnych i byłych zawodników. Więcej niż 60 sumitów, przyznało się do obstawiania walk.
Jednak w ostatnich latach wizerunek sumo bardzo mocno ucierpiał, również z innych powodów. W ubiegłym roku doszło do wielkiego skandalu, kiedy nauczyciel w jednej ze szkół sumo został skazany na sześć lat więzienia, za znęcanie się nad 17-letnim adeptem. Chłopiec zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Z wieloma zawodnikami, zarówno z Japonii jak i z innych krajów, rozwiązano umowy. Tym razem z powodu posiadania narkotyków, co jest niedopuszczalne.
I w końcu, jeszcze większy spadek popularności sportu zanotowano na początku 2010 roku. Największa gwiazda, Mongoł Asashoryu, został zmuszony do rezygnacji ze startów, po tym jak dosłownie zmasakrował człowieka w jednym z klubów w Tokio.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2