Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 07:30 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Sporty walki - Pudzianowski - Sylvia

Rywal Pudziana jest znienawidzony w USA

Tim Sylvia nie miał większych problemów z pokonaniem Mariusza Pudzianowskiego. Amerykanin wygrał w drugiej rundzie, kiedy rywal się poddał, ale kibice w USA wciąż za nim nie przepadają. - Mam to gdzieś - stwierdził, zdradzając, co w starciu z "Pudzianem" sprawiło mu najwięcej problemów.

 
W USA nienawidzą Sylvii - Sporty walki - Pudzianowski - SylviaFrom Official Website
 

Zarówno przed jak i po walce z Mariuszem Pudzianowskim Tim Sylvia był krytykowany niemal na każdym kroku. Nie przepadają za nim kibice, nie przepadają za nim dziennikarze zajmujący się MMA. W końcu, nie lubią go jego rywale. Dlaczego? Zdaniem większości jest on zawodnikiem, który nie posiada wystarczająco dużych umiejętności i swoje sukcesy zawdzięcza przede wszystkim swojej posturze - przy 203 cm wzrostu Sylvia waży przeważnie około 125 kilogramów - i taktyce opracowanej przez trenerów.

Przed walką z "Pudzianem" podczas konferencji prasowej "Maine-iac" wniósł na wagę aż 138 kilogramów, najwięcej w karierze. Nie spodobało się to wszystkim, którzy kupili bilety na galę "Moosin". Sylvia próbował się bronić, mówiąc, że kiedy podpisano kontrakt "Dominator" był bardzo ciężki.

- To było celowe - tłumaczy się amerykański zawodnik teamu Miletich Fighting Systems. - Chciałem być ciężki na ten pojedynek, bo kiedy podpisaliśmy umowę on ważył 152 kilogramy (336 funtów). Na pierwszej konferencji prasowej zbił wagę do 136 kilogramów, a później ważył mniej o kolejnych 10 kg - wyjaśnia. - Ważyłem 129 funtów w trakcie treningów, a potem jadłem jak zazwyczaj, pięć razy dziennie, by przybrać na masie - dodał.

Brak odpowiedniej formy u Sylvii był widoczny - nie tylko Mariusz Pudzianowski miał poważne problemy z kondycją. Amerykanin po kilku minutach walki, również bardzo ciężko oddychał. Z tego powodu, kiedy wszedł do klatki, przywitało go porcja gwizdów. "Pudzian" mógł liczyć na wspaniały doping, nie tylko polskich, ale również amerykańskich fanów.

Strategia Sylvii była prosta - uważać przez pierwsze dwie minuty. - On nie miał odpowiedniego zasięgu, by mnie trafić. Poza tym jest tak umięśniony, że nie mógł atakować ciosami prostymi. Wiedzieliśmy, że będzie kopał i próbował mnie przewrócić na ziemię - zdradził.

Która z nielicznych akcji "Dominatora" zrobiła największe wrażenie na "Maine-iac'u"? Żadna. Nawet niskie kopnięcia, którymi zdemolował w swojej pierwszej walce Marcina Najmana.

- To nie było dobre kopnięcie. Było tylko twarde i mocne, ale nie kopnął mnie tam, gdzie powinien. Trafił mnie w łydkę. Drugie kopnięcie było poniżej kolana, a trzecie zablokowałem - powiedział.

W USA nienawidzą Sylvii - Sporty walki - Pudzianowski - Sylvia Po walce Sylvia powiedział o sobie, że jest "kimś w rodzaju legendy MMA" co nie przysporzyło mu większej sympatii u kibiców.

- Wiem czego dokonałem - stwierdził, dodając, że nie ma zamiaru się zmieniać. - Jeśli mnie nienawidzicie, ja nienawidzę was. Nie obchodzi mnie to, czy mnie lubicie. Nie zmienię się dla nikogo i nie będę całował ludzi w tyłek. To nie dla mnie. Ja jestem ze Wschodniego Wybrzeża i tacy jesteśmy - zadeklarował.

Sylvia ma nadzieję, że dzięki wygranej z Pudzianowskim, niebawem otrzyma szansę walki dla większej organizacji niż "Moosin". - W 2011 roku chciałbym dołączyć do Strikeforce lub UFC - zakończył.

 
Skomentuj artykuł
 
0 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę