Tej walki w ogóle nie powinno być. "Pudzian" zdecydowanie porwał się z motyką na słońce. Wiadomo było, że Sylvia to będzie bardzo wymagający rywal, ale takiego obrotu wydarzeń w klatce w Worcester Polak chyba nie spodziewał się w najgorszych snach.
Po piątkowym ważeniu, wydawało się, że otłuszczony Sylvia będzie wolniejszy od Mariusza i nasz siłacz będzie miał szanse na wygraną. Zwłaszcza, że schudł ostatnio osiem kilogramów i mógł być lekkim optymistą. Jednak już przed walką nic nie wyglądało dobrze.
Zgodnie z amerykańską tradycją odśpiewano hymnu obu państw. Wykonanie polskiego było wręcz żenujące. Kobieta, która została do tego wybrana kompletnie nie umiała śpiewać, zupełnie inaczej niż jej odpowiedniczka.
"Pudzian" w czasie hymnów stał skupiony, a Tim cały czas był w ruchu. Okazało się to dobrą taktyką Amerykanina, gdyż bez wątpienia nie stracił nic z rozgrzania.
Batalia rozpoczęła się dokładnie o godzinie 5.37 polskiego czasu. Mariusz rozpoczął od low-kicków, ale “Maine-iac” był na nie przygotowany i tylko się zaśmiał. Później Polak próbował obalić rywala, ale już w pierwszej minucie doznał poważnego rozcięcia skóry na czubku głowy. Sylvia wylądował jednak pod kratą, ale bez problemów uwolnił się ze słabego trzymania.
Kolejne trzy i pół minuty należały do niego. Amerykanin okładał Polaka lewymi prostymi, potem kilka razy po ściągnięciu głowy Pudzianowskiego trafił w nią kolanem, a później go obalił i zaczął uderzać sierpami. Wydawało się, że pojedynek zakończy się jeszcze przed upływem pierwszych pięciu minut.
Pięciokrotny mistrz świata cudem wyszedł do drugiego starcia. Strasznie ciężko oddychał i był cały czerwony. Zapewne przez niedotlenienie. Po nieco ponad minucie po paru kolanach od Tima, "Dominator' upadł praktycznie bezwładnie na ring. Wyglądało na to, że kompletnie nie miał siły. Sylvia na niego wszedł i znowu niemiłosiernie okładał. Polak podał się po minucie i 44 sekundach tej części.
Ta porażka to kubeł zimnej wody na głowę naszego fightera. Przegrał po raz pierwszy w trzecim starciu w MMA. Nie ma co ukrywać, ale Sylvia to były za wysokie progi dla niedoświadczonego Polaka. Tej walki w ogóle nie powinno być, ale Pudzianowski praktycznie sam wybiera sobie rywali i decyduje kiedy chce się bić. Nieco ponad dwa tygodnie temu stoczył pojedynek w Łodzi z Kawaguchim.
Od razu po nim wyjechał do USA. Teraz będzie musiał z niej wrócić na tarczy i nie wiadomo, co z jego dalszą karierą w mieszanych sztukach walki. Po porażce razem ze sztabem szybko opuścił klatkę i nic nie powiedział, a miał to w planach.
- Dziękuję Pudzianowskiemu ze się ze mną zmierzył. To dla mnie wielka szansa na powrót na szczyt. Jestem bardzo zadowolony z tego jak się zaprezentowałem. Byłem pewny siebie i jestem zdziwony, że on tyle wytrzymał - mówił wzruszony Sylvia, który był w przeszłości dwukrotnym mistrzem UFC. Przed pojedynkiem przyznawał, że podziwiał Polaka jako strongmena, ale odradzał mu MMA. Przynajmniej teraz wygląda na to, że miał rację. - Mariusz nie ma szans w tym piekle, ale jest cholernie silnym facetem - dodawał po walce.
W drugiej połowie roku Mariusz ma walczyć z Pawłem Nastulą.
SYLVIA NIE DAJE SZANS PUDZIANOWI
Znakomicie zaprezentował się za to Łukasz Jurkowski. W pięknym stylu pokonał po niespełna 150 sekundach w pierwszej rundzie przez nokaut Ho Jin Kima z Korei Południowej. Wygrał po świetnych uderzeniach łokciami w twarz rywala. "Juras" często komentuje walki na antenie Eurosportu. Była to jego 15. wygrana w MMA.



Eurosport






















http://www.youtube.com/watch?v=5VTK2mqXR-0Opublikowane 22/05/2010 o godz. 10:10
Zapraszam do grupy "Tanio skory nie sprzedam" gdzie można zobaczyć walkę i kilka ciekawostek ! Mariusz nie łam się będzie dobrze:)!!Opublikowane 22/05/2010 o godz. 09:38
Szacunek dla Pudziana. Następnym razem będzie lepiej.Opublikowane 22/05/2010 o godz. 09:25
Zawsze w ciebie wierzyłem i wierzę że jeszcze kiedyś mu skwasisz ryja.
Tylko nad kondycją trzeba solidnie popracować i techniką.Opublikowane 22/05/2010 o godz. 09:12
SKOŃCZ CZŁOWIEKU BO PRAWDZIWI ZAWODNICY MMA , ODBIORĄ CI ZDROWIE , PROPAGANDA WIELKIEGO SIŁACZA , ROZMIENIONA NA DROBNE ....Opublikowane 22/05/2010 o godz. 06:59