Nastula rozmawiał z Oskarem Berezowskim z budo.pl
Konfrontacja Sztuk Walki informuje, że do Twojego starcia z Mariuszem Pudzianowskim ma dojść w przyszłym roku.
Pierwsze słyszę. Mój menadżer został poinformowany, że nie będzie pojedynku we wrześniu. Nikt z KSW, ani z obozu Mariusza nie rozmawiał o tym bezpośrednio ze mną. Mówienie o przyszłorocznym terminie traktuję raczej w kategoriach gry, niż prawdziwych deklaracji.
Jesteś rozczarowany?
To nie ja wpadłem na pomysł walki z Pudzianowskim. Inicjatywa wyszła bezpośrednio od Konfrontacji Sztuk Walki i Mariusza, który sam do mnie dzwonił i rozmawiał. Nie upubliczniałem tych negocjacji, bo uznałem, że obowiązuje nas dżentelmeńska umowa. To KSW i Pudzianowski pierwsi zaczęli opowiadać, że będzie pojedynek. Mój menadżer negocjował warunki finansowe, ja przyjąłem bowiem warunki sportowe. Szanuję Mariusza jako sportowca i przeciwnika, spokojnie słuchałem kolejnych zapowiedzi naszego starcia, choć tak naprawdę kontraktu nikt nie podpisał.
Ty chciałeś tej walki?
Tak.
Czy to prawda, że miałeś wystąpić na gali w Katowicach i oficjalnie zapowiedzieć, że zmierzysz się z Pudzianowskim?
To prawda. W ostatniej chwili zrezygnowałem, bo uznałem, że takie rzeczy robi się po podpisaniu kontraktu, a nie mieliśmy umowy. Dziś widzę, że zrobiłem słusznie, bo wyszedłbym na człowieka, który rzuca słowa na wiatr. Współpracowałem z największą federacją na świecie, japońskim Pride. Gdy tam wychodziłem na ring zapowiedzieć swoje starty miałem już w ręku umowę, znałem szczegóły i nikt nie przekładał terminu pojedynku. W profesjonalnym świecie sportu nie robi się takich rzeczy bez ważnego powodu. Jeśli Mariusz chce przesunąć walkę z powodu kontuzji to zrozumiałbym to, ale unikanie tłumacząc, że potrzebuje czasu na naukę... Nie mieści się to w moich standardach.
Martin Lewandowski z KSW jest niezadowolony, że wydaliście oświadczenie.
A na co mieliśmy czekać, aż KSW zrobi z tego przedstawienie i wykorzysta mój wizerunek do swoich celów? Wystarczyłoby, gdyby zadzwonili i uczciwie powiedzieli o co im chodzi. KSW ma świadomość, że ja zawiesiłem negocjacje z innymi organizacjami, bo chciałem być uczciwy i jeśli zadeklarowałem, że stoczę pojedynek z Mariuszem, to miałem dotrzymać słowa. Ja przygotowywałem się do walki, trenuję i jestem poważnym zawodnikiem.
A zgodziłbyś się na walkę w przyszłym roku?
Ta walka miała się już odbyć w maju tego roku - takie były wstępne ustalenia. Mariusz uznał jednak, że brakuje mu doświadczenia i przesunął termin. Rozumiałem to. Sami zaproponowali wrzesień. Zgodziłem się. Teraz w mediach czytam, że może Pudzianowski zechce walczyć w marcu. I ile będzie jeszcze takich terminów? A na końcu okaże się, że to Nastula nie chce walczyć? Bądźmy poważni. Sprawa wygląda dla mnie o tyle dziwnie, że Mariusz sam w mediach mówił jeszcze niedawno, że chce tego pojedynku, że nie boi się. Po co były te deklaracje?
Co dalej?
Mam kilka propozycji. Zgłosili się do mnie ludzie z Beast of The East, Bushido Poland. Prowadzimy tez negocjacje z japońskimi menadżerami. Jesteśmy też w kontakcie z teamem Fiodora Emelianenki.



From Official Website





















