Sporty walki
23/06/2010 - 20:59 - Aktualizacja 23/06/2010 - 21:02"Najman to nie sportowiec. Zamknę mu usta!"

Walka Saleta - Najman na 14. edycji Konfrontacji Sztuk Walki jest pewna. Były mistrz Europy w boksie nie lubi swojego rywala i od lat za pośrednictwem mediów prowadzą kąśliwą wymianę zdań. - Jest to załatwienie osobistych historii i zamknięcie ust Marcinowi Najmanowi raz na zawsze - wyznał Saleta.
Marcin Najman nie jest uznawany za zawodnika MMA. Wielu pięściarzy, nie uznaje go również za boksera. Kilka miesięcy temu głośno było o apelu m.in. Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka, który prosił, by nigdy nie nazywać Najmana bokserem. Podobnego zdania jest Przemysław Saleta, który pomógł swojemu przyszłemu rywalowi na początku kariery.
- Najman udaje sportowca już wystarczająco długo i kiedyś to musi się skończyć. Dla mnie ta walka miałaby wymiar symboliczny. To ja mu na początku pomagałem i to dzięki mnie, gdzieś tam wypłynął - powiedział Saleta w rozmowie z oficjalnym serwisem KSW www.konfrontacja.com. - Robiłem to, bo myślałem, że Marcinowi zależy na sporcie. Jak się później okazało, zależy mu tylko na tabloidach - dodał.
Dlaczego pojedynek Saleta - Najman odbędzie się na zasadach MMA, a nie kickboksingu, lub boksu? - Nie zrobię tego w boksie, bo Marcin nie jest bokserem! W MMA szanse są teoretycznie wyrównane. Ani on, ani ja nie jesteśmy zawodnikami MMA, a więc tutaj możemy się zmierzyć - stwierdził Saleta. - Urok reguł MMA polega na tym, że całą walkę można przewalczyć w stójce - podkreślił.
Ostatnią walkę na zawodowym ringu, konkretnie MMA, Saleta stoczył w czerwcu 2007 roku. Przegrał wówczas na gali KSW 7 z Rosjaninem Martinem Malkhasyanem. Walka trwała niecałe 3 minuty. Od tamtego czasu dużo się zmieniło - Saleta zakończył karierę oraz przeszedł operację nerki, której potrzebowała jego chora córka.
- Powiem szczerze, że ja od momentu, kiedy skończyłem sportową karierę w gorszej formie niż Marcin Najman byłem tylko miesiąc… zaraz po tym, jak się wybudziłem ze śpiączki - zdradził.
Po co ta walka? - Tak jak wspomniałem, jest to załatwienie osobistych historii i zamknięcie ust Marcinowi Najmanowi raz na zawsze - wyznał.

Saleta nie ma zamiaru podać rywalowi ręki, zarówno przed walką, jak i po pojedynku. A w przypadku porażki z Najmanem? - Co najwyżej mogę wówczas przyznać, że jest sportowcem. To mogę mu obiecać - zakończył.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 9 z 9