Home

Sportowo blondynkowo
Polacy "utoną" w Rzymie?
22/07/2009 - 20:55

Polacy "utoną" w Rzymie?


Mistrzostwa Świata w pływaniu już trwają, ale do "50-metrówki" zawodnicy wskoczą dopiero w niedzielę. Polska wysyła reprezentację okrojoną, bez wielkich gwiazd, bez szans na medale. Bo ciężko czegokolwiek oczekiwać od Pawła Korzeniowskiego, który w Pekinie zameldował się dopiero jako szósty, na dystansie dwustu metrów motylkiem. W Rzymie nie popłynie Jędrzejczak, Kizierowski, Sawrymowicz, Stańczyk, a ci którzy jednak wystartują, powalczą raczej o honor i byt w elicie, krążki zostawią dla innych.. 
W 2005 roku lato w Polsce było potwornie upalne, nie można było spać, z nieba lał się żar nawet w nocy. Ale to paradoksalnie był atut,  bo ciężko było przegapić Mistrzostwa Świata w Montrealu. A tam pełnym blaskiem świeciła Otylia Jędrzejczak, Paweł Korzeniowksi, a po brąz sięgał Bartosz Kizierowski. Rok później w Budapeszcie na Mistrzostwach Europy, Polacy wyłowili z wody osiem medali, w tym pięć złotych! Zawody nakładały się w czasie z debiutem Roberta Kubicy w F1. Zajęliśmy szóste miejsce w klasyfikacji medalowej- powiedzieć, że to były udany start naszej reprezentacji, to jak nic nie powiedzieć. Ale minął rok i pływacy udali się do Melbourne, by wystąpić w Mistrzostwach Świata. Złoto- srebrny Przemek Stańczyk na osiemset metrów kraulem, wspaniały Mateusz Sawrymowicz, który zdeklasował konkurencję w pływackim maratonie, i Otylia Jędrzejczak ze srebrem i brązem. Bilans- cztery medale, siódme miejsce w klasyfikacji medalowej. Oglądałam te wszystkie wydarzenia i teraz czekam na kolejne Mistrzostwa- lecz na same zawody, nie medale.


To co zobaczymy w Rzymie, będzie kontynuacją obrazu olimpijskiego, gdzie fatalnie spisali się pływacy. Otylia dopiero czwarta na swoim koronnym dystansie, nad resztą lepiej spuścić zasłonę milczenia. Wspaniałe lata 2005-2007 się skończyły, skończyły bo progres nie nastąpił. Gdy wielu czołowych europejskich pływaków podskoczyło na kolejny poziom, nasi zrobili postęp niewielki, nie wyciągnęli wniosków z IO, albo też są za młodzi i nie mają doświadczenia. Otylia Jędrzejczak rozstała się z Pawłem Słomiński, Stańczyk nie osiągnął minimum na MŚ, Korzeniowski często pojawia się w prasie, ale nie bynajmniej za sprawą dobrych wyników na dwieście metrów motylkiem, Kizierowski przyznał w wywiadzie dla "plywanie.net"- „że nie przygotował się do pięćdziesięciu metrów grzbietem, a w Rzymie będzie tylko trenerem”, Sawrymowicz leczy bardzo ciężką chorobę mononukleozę. Kadra medalistów MŚ rozpadła się w pył.



Ale pływanie nie kończy się na Polakach. Ta uwodzicielska dyscyplina, to wiele fantastycznych nazwisk, rekordzistów, którzy nie zawahają się znów wyśrubować własne rekordy. Ciekawe jak spisze się Francuz Frédérick Bousquet, który pobił rekord w kwietniu na pięćdziesiąt metrów stylem dowolnym? Czy Włoszka Federica Pellegrini zdobędzie tytuł na dwieście stylem dowolnym? Czy László Cseh olśni na swoich koronnych dystansach? Jak Niemka Britta Steffen poradzi sobie z naciskającymi Amerykankami i Australijkami? Czy chińskie fenomeny z Pekinu podołają MŚ? I wreszcie czy champion nad championami zdoła ich wszystkich przyćmić? Phelps wykosi konkurencję i zdominuje zawody?

Napisz komentarz

 

Komentarz*

 

*Wymagane pole

 

Jeśli jesteś już zarejestrowany, podaj swój login i hasło.

 

 

Zgubiłeś hasło?  Utwórz nowe hasło

 

W przeciwnym razie kliknij na:  Zarejestruj się

 

Komentarze

Od 1 Do 3 z 3

Odśwież

Skomentuj