Nowe, jednofrejmowe zawody okazały się wielkim sukcesem i to od każdej strony. Pod względem sportowym, organizacyjnym, rozrywkowym - wszystko zadziałało lepiej, niż ktokolwiek mógł zaplanować. Szczególnie po niezbyt udanym eksperymencie z Power Snookerem.
W angielskim Blackpool - w którym swe wielkie kariery rozpoczynali między innymi Ronnie O'Sullivan, John Higgins i Mark Williams - zagrało 64 profesjonalistów sklasyfikowanych najwyżej na liście rankingowej. Szczególna formuła zawodów gwarantowała wiele zaskakujących rozstrzygnięć i niemało emocji.
PRZECZYTAJ więcej o przepisach Shoot-Out
Rzeczywistość tym razem nie przerosła oczekiwań. Najbardziej ekscytująco był w drugim dniu turnieju, kiedy w ciągu kilkudziesięciu minut rozegrane zostały trzy najbardziej dramatyczne i widowiskowe pojedynku turnieju: Mike Dunn - Alfie Burden, Tony Drago - Rory McLeod i Neil Robertson - Alan McManus.
PRZECZYTAJ więcej o meczach drugiej rundy
Etatowi faworyci największych turniejów wykruszali się po kolei. Najdłużej utrzymał się Ronnie O'Sullivan, który z shot-clockiem doskonale obeznany jest dzięki regularnej grze w Premier League. Anglik już w pierwszym swoim pojedynku próbował zaatakować maksa, a próbę powtórzył w trzecim meczu. W obu przypadkach dosyć wcześnie musiał zrezygnować z ataku na 147, ale i tak skonstruował dwa stupunktowe brejki.
Wyczyn to niebagatelny, bo w całym turnieju, w którym rozegrano 63 frejmy, padły tylko cztery setki.
W półfinałach pierwszej edycji Shoot-Out znaleźli się tylko starzy wyjadacze, z których najmłodszym był 34-letni Robert Milkins. To właśnie on pokonał starszego o kilka miesięcy O'Sullivana po bardzo ciekawym spotkaniu, w którym szala zwycięstwa parę razy przechylała się z jednej strony na drugą.
W drugim półfinale zagrali Bond i 38-letni Marcus Campbell. O tym ostatnim sporo mówiło się i pisało już po meczu pierwszej rundy, a rumor podniesiony został ze względu na podejrzany przebieg spotkania Jimmym Michie.
WIĘCEJ o meczu Michie - Campbell
Zaskakujący zwycięzca całych zawodów, Nigel Bond, zgarnął 32 tysiące funtów, co stanowi jego największą wypłatę od 1995 roku, kiedy to sensacyjnie dotarł do finału mistrzostw świata, w którym przegrał ze Stephenem Hendrym.
- To niesamowite zostać zwycięzcą turnieju po tych wszystkich latach - powiedział Bond, który w finale British Open w 1996 roku pokonał 9-8 Johna Higginsa potrzebując snookera w decydującej partii.
- Shoot-Out to nie są zawody dla ludzi o słabym sercu. Tym bardziej mogę powiedzieć, że udowodniłem, że wciąż potrafię wbijać ważne bile pod dużą presją.
- Kiedy czas uderzenia ogranicza shot-clock, nie ma kiedy się zastanawiać. Wybierasz to rozwiązanie, które jako pierwsze zauważysz na stole. Jednocześnie przestajesz myśleć o tym, co może pójść źle. To naprawdę fantastyczny turniej, wspaniała atmosfera i pełne trybuny - Bond wychwalał organizację i powrót snookera do Blackpool.
- Już za kilka dni rozpoczyna się kolejny turniej w Berlinie. Szczerze nie mogę się już doczekać rozpoczęcia German Masters, bo wiem, że sprzedano tysiące biletów. Mam nadzieję, że atmosfera będzie zbliżona do tej z Blackpool - zacierał ręce Bond.
German Masters odbędzie się w dniach 2-6 lutego. Całość będzie można obejrzeć w Eurosport Playerze. Bardzo obszerne relacja pojawią się w obu kanałach Eurosportu.
Turniej w Berlinie jest również jednym z tych, w trakcie których emocje można sobie podnieść dołączając do gry w Snooker Managera.



From Official Website





















aż do momentu przywrócenia jej na stół.
Turniej wymaga jeszcze sporo poprawek by stał na jeszcze lepszym poziomie zwłaszcza organizacyjnym.
Pozdrawiam wszystkim fanów snookera.
mackal - fan snookera i bilarda z długim stażem ;Opublikowane 01/02/2011 o godz. 22:35
Bardzo lubie tego bardzo doświadczonego już snookerzystę.
Szkoda , że ostatnio bardzo rzadko dostaje się do fazy telewizyjnej.
A co do turnieju to patrząc na te filmiki można wywnioskować,że ważna rolę odgrywają tutaj sędziowie.
I to ci odpowiedzialni za czas i ten , który wyjmuje z powrotem kolorowe bile.
Moim zdaniem czas powinien być zatrzymywany od momentu trafienia koloru,aż cdnOpublikowane 01/02/2011 o godz. 22:33
I dlatego mój apel : DRODZY KOMENTATORZY, PANIE RAFALE!!!!! ZRÓBCIE COŚ ŻEBY EUROSPORT TRANSMITOWAŁ TEN TURNIEJ W PRZYSZŁYM ROKU!!!! Nie mówię już że to skandal że niektóre mecze takich turniejów jak masters nie są pokazywane tylko dlatego że np. leci powtórka narciarstwa. Snooker to widowiskowy sport i ludzie chętnie będą oglądac!!!Opublikowane 31/01/2011 o godz. 19:07
Jak żyję jeszcze się z taką konstrukcją językową nie spotkałem. Mam wrażenie, że autor nie do końca jest świadom sposobu użycia oryginalnego wyrażenia, albo radosna, poetycka twórczość go zbytnio poniosła.
Ludzie, kto Wam pisze te teksty? Gimnazjaliści?Opublikowane 31/01/2011 o godz. 19:04