Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 07:00 WIADOMOŚCI EUROSPORT 2
    WIADOMOŚCI EUROSPORT 2
 
 
 
Snooker - World Open

Ronnie i Neil są zgodni: Mistrzostwa należy skrócić

Otwarcie krytykowany przed World Open system gry do trzech frejmów okazał się sporym sukcesem. Zawodnicy od początku prezentowali się na maksimum możliwości, a wyniki pokazały, że przypadkowych rozstrzygnięć było mnie, niż w zawodach granych do większej liczby frejmów.

 
Mistrzostwa należy skrócić - Snooker - World OpenImago
 

Ogromnymi plusami była też możliwość rozegrania, a dzięki temu i zobaczenia, wszystkich meczów na jednym stole. Ekscytujące, choć najgorzej oceniane ze względu na przyjętą "rankingową sprawiedliwość", było losowanie par przed każdą rundą.

Podsumowując: w poturniejowych komentarzach zwraca się uwagę, że z nawiązką potwierdziły się wszystkie oczekiwane zalety, a przewidywane wady okazały się... mocnymi stronami.

W tej sytuacji zaskoczeniem nie są wypowiedzi finalistów turnieju: Neila Robertsona i Ronniego O'Sullivana. Obaj są wielkimi zwolennikami krótszego systemu i - idąc za ciosem - postulują skrócenie mistrzostw świata, w których najkrótsze mecze toczą się do dziesięciu, a najdłuższy do osiemnastu wygranych.

- Pobyt w Sheffield [podczas mistrzostw] to bardzo długi okres - podkreśla O'Sullivan.

- 17 dni. Dla zawodników to zdecydowanie za długo. Są przecież mecze, które rozgrywa się na przestrzeni trzech dni. To nie jest konieczne.

- Gdyby w każdym takim pojedynku grali Neil i John Higgins, mógłbym na to patrzeć od rana do wieczora. Nie każdy jednak potrafi grać tak dobrze, jak oni i Stephen Hendry.

- Wśród snookerzystów nie ma wystarczająco wielu zapewniających odpowiedni poziom rozrywki - wytyka Ronnie.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
DOŁĄCZ do Snooker Managera na eurosport.pl. ZOBACZ statystyki, których gdzie indziej nie znajdziesz
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tego samego zdania jest Neil Robertson, który tegoroczny finał z Graemem Dottem zakończył kilka minut przez drugą w nocy polskiego czasu.

- Osobiście wolę, kiedy mecz rozstrzyga się w jednej sesji. Nie podchodzi mi wracanie do hotelu i zabijanie czasu. Uważam, że World Open okazał się wielkim sukcesem. Być może największym spośród turniejów, w jakich kiedykolwiek grałem.

- Według mnie finał mistrzostw świata powinien być rozgrywany maksymalnie do 13 frejmów. W innym przypadku dochodzi do znużenia, tak jak było to w moim meczu z Graemem - przypomniał Robertson.

Mistrzostwa należy skrócić - Snooker - World Open Od czasu pojawienia się w gronie decydentów Barry'ego Hearna zawodowy snooker powitał wiele ożywczych nowinek. Szef World Snooker Ltd. od początku jednak deklarował, że nie zamierza dotykać i zmieniać nic, co wiąże się z trzema flagowymi, świetnie funkcjonującymi turniejami: mistrzostwami świata, UK Championship i londyńskim Masters.

- Po co naprawiać coś, co nie jest zepsute? - pytał retorycznie Hearn.

W świetle powyższych wypowiedzi i w kontekście rodzącego się powoli poczucia przyzwolenia ze strony zawodników, niewykluczone, że zmieni zdanie. Jakichkolwiek istotnych korekt - ani tym bardziej rewolucji - nie należy się jednak spodziewać wcześniej niż w przyszłym sezonie.

 
Skomentuj artykuł
 
10 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 10.
    az090do 10 wygranych frejmówOpublikowane 30/09/2010 o godz. 11:23
     
     
     
  • 9.
    PrymSNo to co? Im dłuższy mecz tym więcej emocji? I więcej szans dla przeciwnika na odrobienie strat? Chyba nie o to chodzi...jednak...a Ronnie ugrał 147 tez w krótkim meczu co znaczy ze można...
    Uważam ze 11 wygranych partii wiązałby tak samo wynik jak 18...
    Opublikowane 30/09/2010 o godz. 10:23
     
     
     
  • 8.
    sigmasixA mi taka formuła wogóle nie odpowiada i jest nie do przyjecia. Przez
    krótkie 3 frejmowe mecze snooker został obdarty z tego czym naprawdę
    jest. Nie ma historii, nie ma napięcia, nie ma szans na powrót, bo nie
    ma nawet przerwy pomiedzy frejmami....
    Opublikowane 30/09/2010 o godz. 09:26
     
     
     
  • 7.
    sigmasix... Tego nikt nie bedzie pamiętał. To
    jest tylko pif-paf, pif-paf i koniec. Jeszcze ta beznadziejna muzyka
    pomiędzy frejmami, która wogóle nie pasuje do całej atmosfery. Takie mecze jak finał Mastersa z 2006 (Higgins vs. Ronnie) lub Selby vs. Ronnie, gdzie po calej histori, upadkow i powrotów, depresji, rezygnacji
    i euforii, Ronnie w ostatniej partii robi 147....
    Opublikowane 30/09/2010 o godz. 09:25
     
     
     
  • 6.
    sigmasix.....Albo niedawny mecz chyba
    z China open 2010 (Higgins vs. Ronnie), gdzie Ronnie ze stanu chyba 4-8,
    wykonuje niesamowity powrót do stanu 8-8, aby jednak przegrać w
    deciderze.
    Są to mecze, ktore oglada się już na ziemi, na kolanach. Tutaj poziom
    emocji sięga zenitu i jest nie do wytrzymania. TO JEST DLA MNIE
    SNOOKER!!!! A nie krótkie show-pow z którego nic nie ma!
    Opublikowane 30/09/2010 o godz. 09:24
     
     
     
  • 5.
    PrymSChłopaki tam jadą grać w snookera a nie udowadniać ze nie jest wielbłądem - mecz finałowy MŚ do 10 wygranych i to maksymalnie. Pozostałe turnieje tak jak World Open...ale bez losowania.
    Tak jak już była mowa w krótkim meczu i każde rozbicie waży na wyniku, a nie ma czasu na przebudzenie...wygrywa lepsza forma...i doświadczenie...
    Opublikowane 29/09/2010 o godz. 22:41
     
     
     
  • 4.
    Luk90To może ograniczmy wszystko do jednego frejma? Szybko, łatwo, przyjemnie, zawodnicy będą grali na 150% możliwości, tv będzie mogła spokojnie osadzić snooker w ramówce? Same plusy...Opublikowane 29/09/2010 o godz. 20:43
     
     
     
  • 3.
    sexpertja tam jestem za. po co sie tluc przez dwa dni? i tak na poczatku w mistrzostwach nikt sie nie przyklada, bo jeszcze zdazy nadrobic.

    w world open fajne bylo to, ze od pierwszych bil kazdy gral na maksimum. i srali po nogawkach przy rozbiciu, bo okazalo sie, ze to uderzenie, ktorym mozna przegrac 1/3 meczu.
    Opublikowane 29/09/2010 o godz. 17:46
     
     
     
  • 2.
    wróżbita MaciejMyślałem, że chodzi o siatkarskie MŚOpublikowane 29/09/2010 o godz. 17:40
     
     
  • 1.
    ArsenalLondynPowinno zostać jeżeli ktoś jest wytrzymały i waleczny ten wygrywa w Crucible ten kto nie jest nie wygrywa proste.Opublikowane 29/09/2010 o godz. 17:38
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę