To był zdecydowanie najlepszy mecz mistrzostw. Stephen Hendry i Ding Junhui od pierwszych do ostatnich bil grali bardzo równo na wysokim poziomie. Frejm numer 23, który okazał się ostatnim w tym meczu, był doskonałym podsumowaniem całego spotkania. Chińczyk spokojnie czyścił stół, aż spudłował szkolną czerwoną, która efektywnie dawała mu jedenastego frejma. Hendry w dwóch podejściach przedzielonych zabójczym snookerem wykradł partię. Tak jak wykradł kilka wcześniejszych, krytycznych dla losów meczu. Chwilami przypominał starego dobrego Hendry'ego, który dominował snookerową arenę w latach dziewięćdziesiątych.
Po drodze do tego fantastycznego zwycięstwa Stephen Hendry zaliczył kilka jubileuszowych frejmów związanych z występami w Crucible Theatre:
- dziesiąta wygrana przez niego partia była jego tysięczną wygraną w karierze,
- dwudziesty frejm pojedynku (wygrał go Ding Junhui) był tysiąc siedemsetnym rozegranym przez Szkota,
- dziesiąta partia zdobyta przez Ding Junhuia była siedemsetną przegraną przez Hendry'ego.
Multirekordzista okrasił milenijnego zwycięskiego frejma brejkiem 140 punktów wyrównując tym samym najlepsze indywidualne osiągnięcie zawodów. Wcześniej dokładnie tyle samo wbił Ronnie O'Sullivan. Jeśli brejki te utrzymają się na szczycie listy, Szkot i Anglik podzielą się po połowie nagrodą w wysokości 10.000 funtów.
Dla Ding Junhuia był to trzeci występ w Crucible Theatre. W debiucie przegrał w pierwszej rundzie z Ronniem O'Sullivanem 2-10. Rok później pokonał go, podobnie jak teraz, Stephen Hendry 13-7.
- To był naprawdę świetny mecz - powiedział po wszystkim szczęśliwy Hendry. - Jestem zachwycony wygraną, jestem zachwycony tym, jak grałem - szczególnie dzisiaj. Pełne zadośćuczynienie przyjdzie jednak dopiero wtedy, kiedy wzniosę trofeum. Tylko po to tutaj jestem. Tylko to może być dla mnie spełnieniem. Nie mam pojęcia, czy się uda, czy nie. Wiem jednak, że to mój jedyny cel. Wygrać mistrzostwo - mówił Hendry, który ostatni ze swoich siedmiu tytułów najlepszego snookerzysty świata wywalczył dokładnie dziesięć lat temu.
Rywalem 40-letniego Szkota w ćwierćfinale będzie Shaun Murphy lub Marco Fu.
Stephen Hendry 13-10 Ding Junhui
34(34)-73(59), 0-129(112), 91(91)-22, 16-88(88), 76(76)-49(49), 59(49)-50, 87(39)-7, 2-90(58), 0-86(53), 91(65)-0, 7-130(130), 69(51)-52(42), 68(61)-59(32), 138(114)-0, 7-94(87), 60(44)-63(35), 60-37, 140(140)-0, 94(86)-0, 32-66, 1-81(49), 0-129(121), 72(38)-62(57)



Imago





















