Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 07:00 WIADOMOŚCI EUROSPORT 2
    WIADOMOŚCI EUROSPORT 2
 
 
 
Snooker - Welsh Open

Stara gwardia nie rdzewieje

Nie tylko Steve Davis utarł nosa w pierwszej rundzie Welsh Open młodszemu i znacznie wyżej notowanemu rywalowi. W dobrym stylu do najlepszej szesnastki awansował też Stephen Hendry, pokonując triumfatora ostatniego Masters Neila Robertsona 4-1.

 
Hendry i Williams w 1/8 WO - Snooker - Welsh OpenImago
 

Krytyczna dla losów całego spotkania była trzecia partia, w której zwycięstwo wielokrotnie przechodziło z jednej na drugą stronę. Najpierw pewniakiem wydawał się Hendry, ale przy cięciu różowej pechowo wbił też czerwoną. Niespodziewanej szansy do końca nie potrafił wykorzystać Robertson, który przy 30 przewagi i 35 na stole wydawał się mieć pełną kontrole wydarzeń. Tym razem jego pechowe zgubienie się z białą bilą odwróciło układ sił we frejmie.

Szkot, zagrywając łatwą czerwoną z "pola D", zdołał dołożyć jednak tylko jeden kolor i żółtą, żeby minimalnie przeciąć zieloną i zostawić ją w kieszeni. Robertson dobił ją na 22 przewagi przy 22 na stole i... źle wyszedł na brązową!

Po wymianie odstawnych, Hendry doprowadził do dogrywki, którą ostatecznie wygrał wbijając czarną dublem!

Od wyniku 2-1 siedmiokrotny mistrz świata skonstruował dwa solidne brejki i choć żaden z nich - ku rozczarowaniu samego zawodnika - nie zamienił się w setkę, to Szkot odniósł cenne, przekonujące zwycięstwo 4-1.

- Nie miałem zbyt wiele sukcesów ostatnimi czasy w meczach z czołowymi snookerzystami - przyznał Hendry. - Dzisiaj najzwyczajniej zagrałem dobrze. A kiedy to się przytrafia, zawsze jest możliwość na nawiązanie rywalizacji. W przeciwnym wypadku nie ma żadnych szans.

- W ostatnim frejmie spodziewałem się, że pojawią się nerwy i będę się trząsł, ale czułem się komfortowo. To właśnie znaczy dla mnie więcej, niż cokolwiek innego. Trzeci frejm, kiedy Neil spudłował brązową, był bardzo ważny. Trafiłem dzisiaj dwa duble, czyli więcej niż przez ostatnie dwa lata! - zażartował Szkot, którego rywalem w drugiej rundzie będzie Mark Allen lub inny weteran Ken Doherty.

Spośród snookerzystów, którzy do zawodowego grona dołączali przynajmniej dwie dekady temu, dobrze spisał się również Mark Williams. Jeden z dwóch pozostających w turnieju przedstawicieli gospodarzy nie bez kłopotów, ale jednak pokonał kwalifikanta Andy'ego Hicksa 4-3. W pojedynku o ćwierćfinał zmierzy się ze zwycięzcą spotkania Ronnie O'Sullivan - Marco Fu.

Wyniki drugiego dnia Welsh Open:

Mark Williams 4-3 Andy Hicks
Stephen Lee 4-1 Michael Holt
Neil Robertson 1-4 Stephen Hendry
Stuart Bingham 4-2 Mark King
Mark Selby 4-3 Sam Baird
Martin Gould 4-2 Peter Ebdon

 
Skomentuj artykuł
 
5 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 5.
    fox1708Robertson nie pomagal Hendremu kolego nizej!!!On po prostu nic nie gral i mysle ze pozamiatal by go wczoraj prawie kazdy a Hendry zagra prawdopodobnie z Allenem ktory ostatnio gra dosyc kaprysnie i w kratke i jesli Hendry zagra swoje to Allen nawet nie piernie hihi 4:0 lub 4:1 :-) Powodzenia Steven!!!!!!Opublikowane 15/02/2012 o godz. 08:25
     
     
     
  • 4.
    rafa 93Gra Szkota nie była jakaś znakomita. Owszem skonstruował dwa wysokie breaki,ale to przy pomocy Neila. Nie mniej jednak zawsze jest to duży sukces pokonanie zawodnika z pierwszej szesnastki i zwycięzce Mastersa. Australijczyk coś dołuje po wygranej we wspomnianym już Mastersie. Najpierw dosyć zawstydzająca porażka 1-5 z Stevensem z drugiej rundzie German Masters,a teraz klops w Welsh Open. Nie chce być złym prorokiem,ale w moim odczuciu Hendry odpadnie już w kolejnym meczu.Opublikowane 15/02/2012 o godz. 07:59
     
     
     
  • 3.
    konriTaka porażka była bardzo bolesna dla Robertson ale - zgodnie z powiedzeniem kto się nie rozwija ten się cofa, ma to na co zasłużyłOpublikowane 14/02/2012 o godz. 23:10
     
     
     
  • 2.
    raffaUfff... brawo, brawo Hendry! Właśnie na taki początek turnieju liczyłem! Trudny mecz na przetarcie i nabranie pewności siebie otwiera drogę do dobrego występu w całej imprezie. Powodzenia!Opublikowane 14/02/2012 o godz. 20:52
     
     
     
  • 1.
    fylypekCo się stało z językiem komentarza w Eurosportplayerze? Bez względu na wybrany język pl/en słychać tylko jakiś czeski czy inny obcy mi język.Opublikowane 14/02/2012 o godz. 20:03
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę