Finałowy pojedynek - wbrew obawom tych, którzy zwracali uwagę na słabą formę obu uczestniczących w nim zawodników w ostatnich tygodniach, a nawet miesiącach - był meczem najwyższej jakości. Selby już w pierwszych trzech partiach popisał się dwiema setkami, ale i tak nie był w stanie uciec z wynikiem natrętnie odrabiającemu straty Dingowi. Jak później zgodnie przyznali obaj finaliści kluczowym momentem całego spotkania była końcówka czwartego frejma, w której Anglik spudłował czarną z punktu na 3-1. Po chwili dobił ją Chińczyk, po raz drugi wyrównując stan spotkania.
Ding, który przed Welsh Open w dotychczasowych pięciu największych turniejach sezonu wygrał łącznie zaledwie dwa pojedynki, z każdą chwilą zaczynał grać coraz pewniej. Z czterech kolejnych partii wygrał trzy, dzięki czemu zakończył sesję prowadzeniem 5-3.
W wieczornej części finału kibice zobaczyli snookera na jeszcze wyższym poziomie. W siedmiu rozegranych frejmach tylko w jednym - tym ostatnim - nie padł brejk powyżej siedemdziesięciu punktów. Ponadto sypnęło też setkami - dwie z nich w dwóch kolejnych partiach zrobił Ding (na 7-5 i 8-5), na co imponująco odpowiedział Selby, wbijając w podejściu 145 punktów, czyli najwyższego brejka turnieju i jednego z najwyższych w karierze. - Myślałem, że za tak wysokiego brejka dostanę z 10 tysięcy funtów, a nie tylko tysiąc - żartował po meczu Selby.
Bardzo udany występ w Walii ma dla Ding Junhuia dodatkowe, istotne przełożenie na miejsce zajmowane na liście rankingowej, która zostaje zaktualizowana wraz z zakończeniem zawodów w Newport. Chińczyk awansuje z 9. na 7. pozycję zawodowej listy, co daje mu gwarancję uniknięcia w drugiej rundzie (jeśli do niej dotrze) mistrzostw świata rywala z pierwszej ósemki rankingu.
Kolejny dużym turniejem w profesjonalnym kalendarzu jest World Open, który w dniach 27 lutego - 4 marca odbędzie się w mieście Haikou na malowniczej wyspie Hajnan na południu Chin.
Wcześniej (21-24 lutego) rozegrane zostaną eliminacje do China Open, w których weźmie udział polski rodzynek w main tourze Kacper Filipiak. Jego rywalem w pierwszym meczu będzie Yu Delu.
Wynik finału Welsh Open 2012:
Ding Junhui 9-6 Mark Selby
1-136(103), 71(64)-8, 0-124(124), 64-61, 66-40, 90(90)-0, 0-91(66), 64(51)-29
14-80(73), 84(83)-2, 34-91(91), 124(124)-3, 130(130)-0, 0-145(145), 74-11



From Official Website






















Czy nudziarz? Nie sądzę, takiego "dobrze bawiącego się" momentami snookerzysty podczas meczu już dawno nie widziałam. Nie dziwię się, sam udział w finale to jeden wielki bonus dla niego, (no i finansowy bonus również, za najwyższa setkę).
.Opublikowane 20/02/2012 o godz. 09:27