Pozostający Carterowi do zrobienia ostatni krok w finałowym meczu zapowiada się jednak na najtrudniejszy w całych zawodach. Rywalem będzie albo Ronnie O'Sullivan - który do dziś pozostaje ostatnim, któremu udała się sztuka obrony tytułu - albo aktualny mistrz świata i numer jeden prowizorycznego rankingu John Higgins.
Ali Carter niepodzielnie panował w meczu z Maguirem aż do czwartego frejma. W trzech pierwszych partiach zdobył blisko trzysta punktów przy czterdziestu rywala. Szkot przebudził się dopiero w ostatnim rozdaniu przed regulaminową przerwą - wbił 86 czym przypomniał miejscowym kibicom, że dzień wcześniej ich największą nadzieję na końcowy sukces, Marka Williamsa, pokonał nieprzypadkowy snookerzysta.
Po wznowieniu obaj półfinaliści wygrywali frejmy na przemian, przy czym jako pierwszy zrobił to Carter powracając na trzyfrejmowe prowadzenie. Anglik do końca pojedynku nie pozwolił zbliżyć się rywalowi na mniej niż dwie partie.
Niecodzienny przebieg miał frejm ósmy. Maguire, przegrywając w meczu 2-5, wbił siedem punktów i przy pozycjonowaniu do czarnej ustawił sobie snookera na wszystkie kolory. Mając świadomość tego, że zostawienie łatwego startu do brejka Carterowi oznacza w praktyce koniec marzeń o awansie do finału, zanominował grę do zielonej. Dotarcie do niej było znacznie trudniejsze niż do stojącej niedaleko czarnej i wymagało użycia trzech band.
Szkot sfaulował w kolejnych dziesięciu próbach zanim wreszcie mógł odejść od stołu. Do niechlubnego rekordu następujących po sobie sekwencji „faul i chybienie” zabrakło niewiele. Obecny należy do Dave'a Harolda i wynosi 14.
Na ostatnie pocieszenie w tym meczu dla Maguire'a pozostał fakt wygrania tej partii wynikiem 91-56.
Drugi półfinałowy mecz rozpocznie się o godzinie 20.
Allister Carter 6-3 Stephen Maguire
97(64)-30, 95(95)-0, 81-10, 1-86(86), 97(48,49)-0, 1-127(50,77), 68(59)-26, 56-91(60), 80(80)-0



From Official Website





















