Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 05:30 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Snooker - UK Championship

Dzień, w którym pogubił się Verhaas (WIDEO, DYSKUSJA)

W zawodowym snookerze sędziuje od 1990 roku. To jeden z najbardziej doświadczonych i szanowanych ludzi tego sportu. Jan Verhaas kompletnie się jednak pogubił podczas półfinałowego meczu UK Championship pomiędzy Ronniem O'Sullivanem i Johnem Higginsem.

 
Verhaas się pogubił - Snooker - UK ChampionshipEurosport
 

Po krótce: Ronnie O'Sullivan przegrywając 2-8 rozpoczął powrót do meczu, który w przypadku powodzenia mógł być jednym z najbardziej spektakularnych w historii tej gry, a na pewno byłby w karierze Anglika (ostatecznie skończyło się jego przegraną 8-9). Po odrobieniu dwóch frejmów przy stanie 4-8 i mając szansę na kolejną partię, pechowo spozycjonował sobie do czarnej. Biała przykleiła się do jednej z czerwonych uniemożliwiając bezpośrednie dotarcie do którejkolwiek kolorowej. Ronnie zadeklarował najpierw grę do brązowej, potem do żółtej.

WIDEO >>> ZOBACZ, JAK DOSZŁO DO SYTUACJI, W KTÓREJ NIGDY NIE BYŁ RONNIE, HIGGINS ANI VERHAAS

Po kilku nieudanych próbach i regularnie (słusznie) wywoływanych "chybieniach" sfaulował wreszcie poprzez dotknięcie ręką czarnej bili. I tu zaczęły się kontrowersje - inna natura faulu sprawiła, że poszkodowany (Higgins) miał mniejsze możliwości zadecydowania, co dalej. Szkot nie mógł już nakazać odtworzenia ustawienia sprzed faulu Ronniego.

W tym momencie zaczęła się seria wpadek Jana Verhaasa - "robienie" stycznej, niepewność, podjęcie decyzji niezgodnej z przepisami, zmiana decyzji bez szczegółowego wyjaśnienia. Holender podyktował kolejne "chybienie", potem - po wymianie zdań z O'Sullivanem - wycofał się z tego.

WIDEO >>> ZOBACZ NIEPOROZUMIENIE I KONSTERNACJĘ NA TWARZY HIGGINSA

Jakość nagrania jest niezła, ale trudno wyłapać część wypowiadanych przez zawodników i sędziego zdań. Poniżej zamieszczamy zapis tego, co zostało zarejestrowane przez kamery i mikrofony na powyższym wideo, a co udało nam się wychwycić.

Verhass: Jest styczna, John.

Higgins: Nie, nie dotyka.

Verhass: Jestem pewien, że powinna być styczna.

(Verhaas poprawia ułożenie białej, żeby utworzyć styczną, czym jednocześnie sprawia, że czerwona spod czarnej nie jest do wbicia)

Higgins: Ok, to chybienie.

Verhass: Przepraszam?

(Higgins patrzy z niezrozumieniem)

Verhass: On sfaulował...

Higgins: To nie będę mógł nakazać mu [O'Sullivanowi] ponownej gry?

Verhass: Ach... Przepraszam...

Verhass (do Ronniego): Właściwie cały czas twoja seria chybień trwa.

Ronnie: Ale sfaulowałem na czarnej.

Verhass: No tak, tak. Wiem, że sfaulowałeś. Wciąż jednak twoja seria chybień się toczy.

Ronnie: Jak...? Jak to możliwe? Sfaulowałem za siedem. Dotknąłem czarnej ręką.

(po chwili)

Verhass (do Higginsa): Właściwie, to on ma racje. Sfaulował... Teraz jest kolej na twoje zagranie do czerwonej.

(Higgins, wciąż niedowierzając, wykonuje zagranie. Niezbyt udane...)

***

Ewidentnie w zdarzeniu poszkodowany został John Higgins. Przegrał tę partię (na 8-5), a wspomnienie incydentu - niezależnie od późniejszych zaprzeczeń Szkota - musiało męczyć go dłużej niż tylko do końca frejma. Zadziwia w tym wszystkim precyzyjne zorientowanie się w sprawie tego, który sytuację sprowokował. Ronnie O'Sullivan zaraz po przypadkowym (?) faulu na czarnej bili udał się bez wahania do swojego fotelika. - Odszedłem, bo byłem przekonany, że John ma do wbicia czerwoną spod czarnej - tłumaczył później Agnlik. Jednak fakt, że sam O'Sullivan wyłożył Verhaasowi właściwą do zastosowania w tym przypadku wykładnię przepisów, która prowadziła do zakończenia jego męki z grą do niskich kolorów, świadczy o czym innym.

Jeśli Anglik czuł skruchę i rozumiał niesprawiedliwość, jaka dotknęła Higginsa, to dlaczego tak bardzo upierał się, że "chybienia" nie może być w tej sytuacji? Wszyscy obserwatorzy przyznają - brak "chybienia" był zgodny z przepisami, ale przeciwny tzw. "duchowi gry". Dlaczego później w 17. partii przy stanie 8-8 poddał frejm i mecz potrzebując tylko jednego snookera? Po wygraniu kolejnych sześciu odsłon i tak nieprawdopodobnym powrocie, bardziej przystającym do rzeczywistości wytłumaczeniem wydają się wyrzuty sumienia, a nie brak wiary w końcowy sukces.

Na naszym forum toczy się dyskusja o zdarzeniu, które poruszyło cały snookerowy świat.
DOŁĄCZ DO NIEJ I WYRAŹ SWOJE ZDANIE >>> KLIKNIJ

 
Skomentuj artykuł
 
3 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 3.
    e-spinozaTrudno w to uwierzyć aby ronnie zrobił to specjalnie choć to jego błyskawiczne zajęcie miejsca w swoim narożniku daje do myślenia.Opublikowane 17/12/2009 o godz. 17:37
     
     
     
  • 2.
    sigmasix.... można popatrzeć z innej strony: czuł, ze Higgins zasługuje na wygraną i może właśnie dlatego tak postąpił, jak prawdziwy gentleman? Chyba się tego nie dowiemy.
    Chcę jednak dodać, że jest to jeden z niewielu już sportów, gdzie obowiazują zasady fair-play. I naprawdę ciezko mi uwierzyć, ze mogłoby dojść do oszustwa ze strony OSy. Pozdro!
    Opublikowane 17/12/2009 o godz. 13:25
     
     
     
  • 1.
    sigmasixBardzo ciekawe spostrzeżenia. Nie wierzę, żeby Ronnie postąpił nieuczciwie, po prostu to nie ten rodzaj sportu. Jednak to tylko moja wiara. Czyżby faktycznie miał wyrzuty???? Nie wiem. Sytuacja na stole nie była ciekawa. Z drugiej strony, faktycznie jak walczył tak bardzo to czemu poddał? Nie mial nic do stracenia. Znamy przecież Ronka, często jego decyzje są kontrowersyjne. Na to poddanie się....Opublikowane 17/12/2009 o godz. 13:24
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę