Mononukleoza zakaźna - zwana też gorączką gruczołową, anginą monocytową, chorobą Pfeiffera lub chorobą pocałunków - dopadła angielskiego snookerzystę jeszcze na początku grudnia zeszłego roku.
- Byłem chory przez tydzień przed UK Championship, potem miałem trzy tygodnie bez turnieju, więc udało się trochę odpocząć i było lepiej. Jeszcze później objawy się nasiliły - tłumaczył O'Sullivan podczas niedawnego German Masters, w którym ostatecznie odniósł pierwsze zwycięstwo w dużym rankingowym turnieju od 29 miesięcy.
- Poddałem się badaniom, żeby ustalić, co to dokładnie jest. Chorowałem na to już sześć lat temu, bo symptomy były identyczne. Kompletnie mnie to rozłożyło. Lekarze mówią, żeby nie panikować, ale czuję się wykończony.
- Mnóstwo się oczekuje od nas, zawodników, ale zdrowie muszę stawiać na pierwszym miejscu. Nie jestem gotów na kompromisy w tej kwestii - mówił w Berlinie O'Sullivan.
Tydzień po German Masters Ronnie zagrał jeszcze w Welsh Open, w którym dotarł do półfinału, przegrywając z Markiem Selbym. Wyprawa do Walii kosztowała zawodnika dużo wysiłku i, wspólnie ze swym sztabem menedżerskim, zdecydował o zrezygnowaniu z wyjazdu do Chin na przyszłotygodniowy World Open.
W oświadczeniu Groove Snooker Academy, w której na co dzień trenuje 36-letni Anglik, napisano:
"Jak mogliście już przeczytać, Ronnie choruje na mononukleozę zakaźną i w niedawnych turniejach w Niemczech i Walii zagrał przeciwko zaleceniom lekarzy. Od momentu powrotu z Walii Ronnie czuł się skrajnie zmęczony i doradzono mu, żeby odpoczywał w celu zregenerowania organizmu. Niestety Ronnie zdecydował się zrezygnować ze startu w Haikou World Open."
- Bardzo mi przykro, że muszę wycofać się z Haikou - dodał od siebie O'Sullivan. - Pomimo choroby z powodzeniem startowałem w ostatnich tygodniach w turniejach i z niecierpliwością czekałem na udział w World Open, gdzie spotkałbym się ze swoimi chińskimi fanami. Muszę jednak czasami słuchać tego, co mówi mi własny organizm. Zdecydowałem, że będę w lepszej formie w kulminacyjnym momencie sezonu oraz podczas mistrzostw świata [21 kwietnia do 7 maja - przyp.], jeśli pójdę za radą lekarzy i odpocznę przez najbliższe tygodnie. Mam nadzieję, że w marcu zdołam zagrać w Irlandii [w Wielkim Finale PTC, 14-18 marca - przyp.] oraz Chinach [w China Open, 26 marca - 1 kwietnia - przyp.] i ponownie się z wami spotkać - zapowiedział O'Sullivan.
W związku z nieobecnością Ronniego, bezpośredni awans do drugiej rundy zawodów otrzyma zwycięzca pojedynku rundy dzikich kart, w którym zagrają Tom Ford i Lu Haotian.
Jak podaje wikipedia, istotą mononukleozy zakaźnej jest podlegający samoczynnemu zahamowaniu proces limfoproliferacyjny. Zakażenie następuje przez ślinę (dlatego potocznie zwana jest często "chorobą pocałunków"), ale może nastąpić także innymi drogami (np. drogą kropelkową, poprzez przetoczenie krwi). Choroba objawia się bólami głowy, złym samopoczuciem, utratą łaknienia, apatią, rozkojarzeniem, przewlekłym zmęczeniem, ogólnym osłabieniem.
Ronnie O'Sullivan, mimo że z turniejów w Chinach wielokrotnie wycofywał się pod wątpliwymi pretekstami, ma w Państwie Środka potężną rzeszę kibiców. Anglik niedawno zrezygnował z prowadzenia aktywności na twitterze, ale utrzymał profil na jego chińskim odpowiedniku weibo, na którym posiada ponad sto tysięcy fanów.
OGLĄDAJ WORLD OPEN (27 LUTEGO - 4 MARCA) W EUROSPORCIE I EUROSPORT PLAYERZE. TRANSMISJE CODZIENNIE OD 8:30 RANO POLSKIEGO CZASU.



Eurosport






















I tak, Ronnie jest najbardziej medialnym i najbardziej rozpoznawalnym (przez ludzi, którzy nie są snookerowymi maniakami) zawodnikiem snookera w historii. No dobra, jest jeszcze John "na zdrowie" Higgins, ale on się raczej negatywnie kojarzy ogółowi fanów sportu.Opublikowane 23/02/2012 o godz. 23:02