Dla samego zawodnika oznacza to, że najprawdopodobniej nie otrzyma należnych za udział w 1/16 turnieju pieniędzy i punktów rankingowych. Gdyby absencja była uzasadniona medycznie, 34-letni Anglik dostałby i kasę, i punkty (choć niewiele).
PRZECZYTAJ O CZWARTKOWYM zamieszaniu wokół wycofania się O'Sullivana
- To dla mnie trudna decyzja, ale mam bardzo młodą rodzinę i muszę obecnie spędzać z nią więcej czasu. Jest mi bardzo przykro ze względu na moich fanów w Chinach. Kocham spotykać i grać przed niektórymi przepełnionymi pasją ludźmi na świecie. Z niecierpliwością oczekuję kolejnej okazji rychłego powrotu do Chin – miał powiedzieć w uzasadnieniu O’Sullivan.
Barry Hearn, szef World Snooker (marketingowego ramienia WPBSA), skomentował: - To wielkie rozczarowanie dla kibiców, ale rozumiemy osobiste przyczyny będące stojące za wycofaniem się Ronniego.
W tej sytuacji zwycięzca meczu z rundy dzikich kart pomiędzy Jamiem Burnettem i Tian Pengfeiem awansuje bezpośrednio do 1/8 finału.



Imago





















