Snooker - Shanghai Masters
06/08/2010 - 13:30 - Aktualizacja 06/08/2010 - 13:37O co kaman, Peter?! Ktoś tu kogoś robi w konia

- Pragnę uprzedzić, że nie będę w stanie grać na miarę możliwości w eliminacjach do Shanghai Masters - wyznał nieco ponad tydzień temu Peter Ebdon w bezprecedensowym oświadczeniu. Kiedy jednak nadszedł czas meczu, "Ebbo" rozniósł świetnie grającego w turnieju Michaela White'a 5-1. O co tu chodzi?
Początek meczu rzeczywiście pokazał, że Ebdon może mieć jeszcze w głowie ślubno-weselną atmosferę, która towarzyszyła mu parę dni wcześniej podczas jego ponownego ożenku w Budapeszcie. Potem jednak pewnie wygrał frejma na 1-1, następnie skonstruował 91, 45 i zakończył mecz efektownym 82 odbierając 19-letniemu Michaelowi White'owi szansę debiutu w turnieju rankingowym przed kamerami telewizyjnymi.
Młody, niezwykle utalentowany Walijczyk, na którym od kilku już lat ciąży ogromna presja związana z oczekiwaniami osiągania wyników, miał pewnie łzy w oczach. Wcześniej w trakcie meczu nie raz musiały przejść przez jego głowę kolejne zdania z kuriozalnego oświadczenia Anglika, które - sądząc po grze - wydawać się mogły teraz White'owi stekiem bzdur.
- Kiedy stanę przy stole do meczu eliminacyjnego, minie mi 10 dni bez gry. Doskonale zdaję sobie sprawę, jak źle prezentuję się, kiedy nie jestem właściwie przygotowany. Jestem typem zawodnika, który potrzebuje ćwiczyć bardzo ciężko, żeby prezentować rozsądny poziom - pisał w oświadczeniu Ebdon.
WIĘCEJ: Ebdonowi odebrało rozum. Dziwne oświadczenie
Albo sam siebie jeszcze dobrze nie poznał 39-letni Anglik, albo kręcił jak najęty.
Czy to miała być wymówka przed pożądaną przegraną, która umożliwiłaby na przykład wybranie się w godną okazji podróż poślubną? Czy może jednak zwykła zasłona dymna i rodzaj gierek psychologicznych? Jeśli to drugie, to może trzeba podziękować "Ebbo" za wniesienie czegoś nowego do świata snookera. W takim przypadku: prosimy o więcej! Niech się iskrzy, niech jedni złoszczą się na drugich, niech emocje kipią!
Ale niech nie odbywa się to przez oświadczenia zamieszczane na stronie Światowej Federacji Snookera. I niech po meczu wszyscy podadzą sobie ręce.
Teraz, chciał nie chciał, przyjdzie Ebdonowi grać w fazie finałowej Shanghai Masters w dniach 6-12 września. Jego rywalem będzie nie kto inny, jak aktualny mistrz świata Neil Robertson. Czy wcześniej doczekamy się jakiś gierek ze strony Anglika? Okazja do ponownego bycia nie w pełni sił nasuwa się sama - 27 sierpnia "Crazy Peter" kończy równie 40 lat.
Wyniki ostatnich meczów czwartej rundy eliminacji do Shanghai Masters:
Peter Ebdon 5-1 Michael White
23-97(46), 62-5, 121(91)-13, 69-45, 54(45)-50, 86(82)-0
Stephen Lee 5-2 Jamie Jones
8-63(57), 58-57, 60-35, 75(75)-56(49), 91(45)-1, 1-100(46,45), 66-39
Mike Dunn 5-0 Andy Hicks
104(62,42)-19, 80(75)-17, 64(38)-30, 91(52)-27, 68(37)-1
Barry Hawkins 4-5 Martin Gould
9-70, 78(62)-34, 4-73(73), 1-52, 65(65)-57(57), 68(37)-65, 106(74)-0, 60(40)-68, 22-75(70)
Gerard Green 2-5 Joe Delaney
60(47)-45, 41-80(37), 0-127(111), 90(59)-34, 61-78, 61-73(55), 17-80








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 3 z 3