Snooker - Shanghai Masters
05/08/2010 - 21:25 - Aktualizacja 06/08/2010 - 12:55Davis wygrywa do zera i jedzie do Szanghaju

Jeśli początek sezonu miał być odpowiedzią dla fanów Steve'a Davisa, czy jego fantastyczna dyspozycja w kwietniu w mistrzostwach świata była dziełem przypadku, czy jednak zasługą samego zawodnika, to odpowiedź brzmi: zdecydowanie to zasługa Davisa.
Anglik, który za kilkanaście dni skończy 53 lata, w jedynym meczu eliminacyjny do pierwszej dużej imprezy rankingowej w tym sezonie - Shanghai Masters - pokonał aż 5-0 Roda Lawlera. I o ile do stanu 3-0 można było mówić o w miarę wyrównanym spotkaniu, to potem Davis pokazał snookera, którym w Crucible wyeliminował między innymi broniącego mistrzostwa Johna Higginsa w drugiej rundzie.
Davis z dystansem komentował jednak rewelacyjny, wydawałoby się, wynik.
- Wygrałem parę frejmów, które mi się do końca nie należały - przyznał Davis. - Do tego udawało mi się wbić większość bil, które próbowałem trafić.
- Wciąż trzymam się technicznej zmiany, którą zacząłem stosować w Sheffield [podczas mistrzostw świata - przyp.]. Trzymam głowę nisko po uderzeniu i nawet całkowicie nie ruszam się w tracie uderzenia. Nie grałem wiele tego lata, ale jak już zaczynałem trenować, wydawało mi się, że wciąż jestem w stanie wykrzesać z siebie sporo dobrego.
- Dobrze jest wygrać pierwszy mecz w turnieju już na początku sezonu. Miło też jechać do Szanghaju, bo nie udało mi się zakwalifikować na ostatnie China Open [na przełomie marca i kwietnia tego roku - przyp.] - przypomniał sześciokrotny mistrz świata.
Pierwszym rywalem Davisa w Shanghai Masters będzie... 17. na liście rankingowej Jamie Cope, który również powinien startować w eliminacjach. W wyniku zawieszenia Johna Higginsa rozstawienie "przesunęło się" o jedną pozycję, dzięki czemu Cope został pierwszy raz w karierze rozstawiony bezpośrednio w turnieju głównym.
Sztuka, która udała się najstarszemu z grających obecnie zawodowców, nie wyszła najmłodszemu. 16-letni Thanawat Thirapongpaiboon, był jednak niezwykle bliski awansu do fazy telewizyjnej Shanghai Masters. W decydującym meczu prowadził juz 4-3 z Markiem Davisem, ale przegrał ostatnie dwie partie i pożegnał się z zawodami.
Odpadł także niewiele starszy od niego Anda Zhang. 18-letni Chińczyk po trzech wygranych meczach musiał uznać wyższość dwukrotnego wicemistrza świata Matthew Stevensa przegrywając 2-5.
Wyniki części meczów ostatniej rundy eliminacji do Shanghai Masters:
Michael Holt 1-5 Jamie Burnett
76(76)-21, 38-57, 34-63, 26-71(63), 10-61, 9-59
Andrew Higginson 5-4 Alfie Burden
12-75(74), 132(132)-0, 50-75, 62-48, 65-25, 86-36, 59-68, 14-90(60), 52-40
Mark Davis 5-4 Thanawat Tiraipongpaiboon
48-68, 84(59)-0, 72-17, 25-55, 23-103(54), 72-4, 9-77(51), 70(54)-7, 85(74)-0
Judd Trump 5-1 Tom Ford
Ricky Walden 5-2 Anthony Hamilton
19-69(54), 70(44)-22, 51(47)-90(74), 76(75)-8, 91(54)-1, 74(74)-17, 73(58)-23
Ken Doherty 5-4 Fergal O'Brien
13-51, 76-38, 58-17, 29-92(92), 59-67, 78(78)-28, 71(71)-1, 5-95(86), 52-42
Steve Davis 5-0 Rod Lawler
56(44)-48(48), 64-23, 64-59(51), 75(75)-6, 70(63)-15
Joe Perry 1-5 Robert Milkins
55-81, 53-61, 29-63, 24-64(48), 85(85)-0, 21-64
Dave Harold 5-4 Ian McCulloch
73-8, 84(57)-13, 14-116(49), 56-10, 71(38)-63(38), 22-69, 15-82, 61(41)-19
Stuart Bingham 5-2 Joe Swail
84(55)-6, 91(58)-0, 50-55, 92(91)-0, 70-26, 0-126(63,63), 73(60)-38
Matthew Stevens 5-2 Anda Zhang
63-60(60), 45-82(41), 62(47)-15, 65(59)-45, 57(57)-68(49), 136(101)-0, 68-31








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0