Oba półfinały przyniosły sporo emocji i rozstrzygnęły się dopiero w piątych frejmach rozgrywanych na zasadach shoot-out. Najpierw Judd Trump, mimo rewelacyjnego startu i 139-punktowego czyszczenia, nie zdołał utrzymać równej gry w starciu z O'Sullivanem i obrońca tytułu wygrał 3-2, wbijając w decydującej partii 70.
Później Ding Junhui stracił prowadzenie 2-0 w meczu z Neilem Robertsonem, pozwalając mu wyrównać na 2-2. Ostatnia partia należała jednak do Chińczyka, który podejściami 42 i 58 zapewnił sobie udział w trzecim finale swojego czwartego dnia rozgrywkowego. Dla pokonanego Australijczyka, dla którego był to również ostatni występ w fazie grupowej, pocieszeniem może okazać się w końcowym rozrachunku wygranie dwóch partii, co jest równoznaczne z dwoma punktami do ligowej tabeli. Istnieje wciąż pewna szansa, że dzięki nim załapie się do czwórki, która wkrótce już powalczy o tytuł i największe pieniądze zawodów.
Finał rozpoczął się od 77-punktowego podejścia O'Sullivana, który - podobnie jak Robertson - nie może być jeszcze pewny gry w play-offach. W drugim frejmie wygrywający układ szybko wykreował sobie cudownym uderzeniem Ding Junhui. Jednak po wbiciu czterech kompletów czerwona-czarna, spudłował najprostszą z bil. Anglik w rozczarowującej odpowiedzi zdobył tylko jeden punkcik, po tym, jak pechowo sfaulował posyłając do środkowej kieszeni jedną z czerwonych przy okazji wbijania czarnej.
Trzeci frejm był najdłuższym w całym meczu. W jego przebiegu najistotniejsze były dwa zaskakujące pudła O'Sullivana - najpierw na czarnej z punktu, a potem na łatwej żółtej przy czyszczeniu kolorów. W efekcie Ding zdołał minimalnie wygrać tę partię i wysunąć się po raz pierwszy na prowadzenie, które brejkiem 76 zamienił na zwycięstwo 3-1.
Chińczyk tym samym wspiął się na szczyt ligowej tabeli i z dorobkiem 16 punktów zagwarantował sobie udział w play-offach (26-27 listopada). Niemal pewny awansu jest również Judd Trump, który z 14 punktami znajduje się na drugiej pozycji i ma do rozegrania jeszcze jeden turniej (17 listopada zagra z Shaunem Murphy'm).
W grze o półfinały Premier League liczą się jeszcze O'Sullivan (12 pkt, 1 turniej do rozegrania), Robertson (12, 0), Mark Williams (9, 1), Matthew Stevens (9, 1) i Allister Carter (9, 1). Czysto matematyczne szanse zachowuje też Shaun Murphy (7, 1). Możliwość awansu stracili już wcześniej Jimmy White (2, 1) i John Higgins (5, 1). Paradoksalnie to jednak od tego ostatniego zależą losy kilku walczących jeszcze o promocję zawodników - między innymi niegrającego już Robertsona.
Wyniki ósmego dnia rozgrywkowego Premier League 2011:
Półfinały
Ronnie O'Sullivan 3-2 Judd Trump
0-139(139), 94(53)-32, 89(89)-22, 46-64(58), 78(70)-4
Ding Junhui 3-2 Neil Robertson
72-59, 61(61)-14, 17-72(66), 46-70(55), 100(58)-7
Finał
Ronnie O'Sullivan 1-3 Ding Junhui
82(77)-0, 1-74, 58-68, 17-79(76)
TABELA:
1. Ding Junhui - 4 - 5/2 - 14 - 16
2. Judd Trump - 3 - 4/1- 6 - 14
3. Ronnie O'Sullivan - 3 - 3/2 - 9 - 12
4. Neil Robertson - 4 - 3/3 - 11 - 12
-------------------------------------------
5. Mark Williams - 3 - 2/2 - 7 - 9
6. Matthew Stevens - 3 - 3/2 - 8 - 9
7. Allister Carter - 3 - 2/3 - 11 - 9
8. Shaun Murphy - 3 - 1/3 - 11 - 7
9. John Higgins - 3 - 1/3 - 9 - 5
10. Jimmy White - 3 - 0/3 - 9 - 2
Każdy z zawodników bierze udział w czterech dniach turniejowych. Do półfinałów awansują czterej najlepsi snookerzyści. O kolejności w tabeli decyduje większa liczba punktów (tożsama z liczbą wygranych frejmów). W przypadku równości punktowej o wyższym miejscu decyduje mniejsza liczba przegranych partii.
W dwóch ostatnich dniach rozgrywkowych fazy grupowej zagrają w meczach półfinałowych:
10 listopada:
John Higgins - Allister Carter
Mark Williams - Matthew Stevens
17 listopada:
Judd Trump - Shaun Murphy
Ronnie O'Sullivan - Jimmy White
- Także na ten temat



From Official Website





















