Spotkanie przypominało zabawę na huśtawce, choć z tylko trzema bujnięciami.
Pierwsze dało Murphy'emu trzy wygrane frejmy (na otwarcie wbił 111 w brejku). Drugie pozwoliło O'Sullivanowi wyrównać stan meczu na 3-3. Ostatnim, najmocniejszym Murphy - wygrywając cztery kolejne partie - bujną się wprost na tron zajmowany przez ostatnie pół dekady przez swojego finałowego rywala.
O PREMIER LEAGUE DYSKUTUJ NA NASZYM FORUM
Szczególnie w końcówce meczu u O'Sullivana, który rano w dniu finału wypełniał swoje pozasnookerowe zobowiązania uczestnicząc w półtoragodzinnym biegu, widać było zrezygnowanie. Frejma na 3-6 poddał potrzebując tylko jednego snookera (63 straty przy 59 na stole). W partii dziesiątej, jak się okazało ostatniej, dał wyraz swojej frustracji (bezradność?) przez co oddał praktycznie wygrane rozdanie.
Ośmiokrotny triumfator ligi po wbiciu 67 punktów w ciągu niespełna czterech minut stracił pozycję do dalszej gry. Na stole pozostawił rywalowi do zdjęcia tyle, ile wynosiła jego przewaga. Murphy już w pierwszym zagraniu ustawił snookera za zieloną. O'Sullivan, mając przecież spory cel w postaci pięciu czerwonych, dwukrotnie sfaulował. W trzeciej próbie huknął bez zastanowienia i jakiegokolwiek pomysłu. Czerwoną zaliczył, ale Murphy dostał łatwy start do, jak za chwilę się okazało, wygrywającego brejka.
- To wspaniałe uczucie - powiedział nowy król ligi, który w tych rozgrywkach wystąpił dopiero po raz drugi w karierze. - Dla Ronniego byłoby to wspaniałe osiągnięcie, gdyby wygrał ligę sześć lat z rzędu. Zdecydowanie zasłużył na wielkie słowa uznania za te pięć lat panowania. Po tym, jak straciłem prowadzenie 3-0, byłem bliski spanikowania. Gdyby nie mój menadżer, który trafił do mnie z właściwymi słowami, mógłbym nie odżyć w tym meczu. Grając z Ronniem wynik 3-0 na twoją korzyść jest rezultatem, którego w pewnym sensie nie chcesz widzieć. Jest pewne, że on zacznie pościg i z rozpędu może cię przegonić - kurtuazyjnie wypowiedział się Murphy, który w tegorocznej lidze zarobił w sumie 51 tysięcy funtów.
O'Sullivan, jakkolwiek rozczarowany, zdawał się być na swój sposób zadowolony, że wreszcie zdjęte zostało z niego brzemię odpowiedzialności za holowanie rekordu zwycięstw w lidze.
- Jestem rozczarowany, ale Shaun był dzisiaj mocny. Wbijał więcej i wyglądał przy stole bardzo pewnie. Zasłużył na wygraną - przekonywał trzykrotny mistrz świata.
Wygrane finały Ronniego O'Sullivana w pięciu poprzednich edycjach ligi:
sezon 2004/2005: 6-0 z Markiem Williamsem
sezon 2005/2006: 6-0 ze Stephenem Hendrym
sezon 2006/2007: 7-0 z Jimmym Whitem
sezon 2007/2008: 7-4 z Johnem Higginsem
sezon 2008/2009: 7-2 z Markiem Selbym
FINAŁ Premier League 2009
Ronnie O'Sullivan 3-7 Shaun Murphy
9-119(111), 36-87(38,47), 11-110(40), 65-51, 88(88)-0, 67(49)-61, 27-75, 3-126(47,75), 0-63(63), 67(67)-75(67)
Wyniki meczów półfinałowych:
John Higgins 3-5 Shaun Murphy
80(61)-35, 4-80(40,40), 96(96)-0, 0-110(110), 34-77(44), 61(45)-71(65), 67-1, 40-75
Judd Trump 1-5 Ronnie O'Sullivan
28-98(98), 10-99(53,42), 10-68(66), 1-83(76), 63(63)-30, 53(53)-67(67)



From Official Website





















