- Świetny turniej, publiczność była wspaniała. Szczerze mówiąc wcale nie chcę, żeby to się kończyło. Nie miałbym nic przeciwko, żeby trwało to dalej - mówił wyraźnie podekscytowany O'Sullivan w pomeczowym wywiadzie.
- Bardzo się cieszę, że wreszcie godnie snooker został wprowadzony w 21. wiek. Przez lata dreptaliśmy w miejscu, a pozostałe dyscypliny szły naprzód. Ja jestem tylko tego małą częścią - dodał skromnie.
Za zwycięstwo w jednodniowym turnieju, w którym rozegrał 90 minut efektywnego czasu gry, otrzymał 35 tysięcy funtów. Konto pokonanego Chińczyka zostało zasilone kwotą 15 tysięcy funtów.
PRZECZYTAJ o przepisach Power Snookera
Finałowy pojedynek nie zaczął się najlepiej dla faworyta. To Ding Junhui dyktował grę w pierwszej partii. Na dodatek O'Sullivan w nieroztropny sposób zmarnował to, co w Power Snookerze jest niezwykle mocną bronią - rozbicie. Przez nieuwagę w drugim frejmie ustawił białą bilę minimalnie poza obszarem bazy i po otwarciu czerwonych usłyszał komendę "faul" słusznie wywołaną przez Michaelę Tabb.
Po chwili Ding prowadził już 151-7, niespodziewanie spudłował łatwą bilę i... show rozpoczął O'Sullivan. W mgnieniu oka wbił swoją pierwszą setkę w finale. Wyczyn powtórzył w czwartej partii, którą wygrał "z kija" obejmując na 6 minut i 40 sekund prze końcem prowadzenie 511-180 w praktyce przesądzając już losy meczu.
Późniejsze podrygi Ding Junhuia nic już zmienić nie mogły, ale przynajmniej poprawiły jego stan posiadania i pozwoliły żywiołowo - choć nieraz też wulgarnie - reagującej publiczności zaangażować się w widowisko jeszcze bardziej.
- Prawdę powiedziawszy to (trofeum) jest tym, którego zdobycie sprawiło mi najwięcej radości - podkreślił O'Sullivan, który w karierze wygrał 22 turnieje rankingowe.
- Atmosfera była wspaniała. Kibice również. Wygląda na to, że każdy dzisiaj spędził miły dzień. Power Snooker to całkiem nowa formuła, ale z pewnością jest dla niej miejsce. Chcę grać w to więcej i jestem przekonany, że tego samego chce telewizja i ludzie to oglądający - przekonywał Ronnie.
"Pot brown"
Ciężko ocenić "nowego snookera" po tym jednym turnieju. Było jednak to, na co nie można liczyć w Crucible Theatre, czy w Wembley Arena - śpiewająca publika, zagrania regularnie wykonywane w czasie kilku sekund, piękne kobiety wprowadzające na arenę zawodników, wątpliwej jakości ekscytacja brązową bilą...
Na pewno jest jeszcze za wcześnie, żeby Power Snooker zastąpił klasyczną odmianę tej gry. Na pewno nie są gotowi jeszcze na to kibice, ani w większości zawodnicy. Na pewno też nie taka jest intencja twórców tej gry. Na pewno jednak Power Snooker zasługuje na kolejne szasne.
Czy, kiedy i gdzie je otrzyma? Dowiemy się raczej prędzej niż później.
WYNIKI PIERWSZEGO TURNIEJU POWER SNOOKER
ĆWIERĆFINAŁY
Ronnie O'Sullivan 338 - 196 Luca Brecel
Allister Carter 222 - 206 Mark Selby
Ding Junhui 331 - 246 Jimmy White
Shaun Murphy 331 - 274 Neil Robertson
PÓŁFINAŁY
Ronnie O'Sullivan 490 - 234 Allister Carter
Ding Junhui 263 - 132 Shaun Murphy
MECZ O 3. MIEJSCE
Allister Carter 299 - 102 Shaun Murphy
FINAŁ
Ronnie O'Sullivan 572 - 258 Ding Junhui



From Official Website





















