Snooker - PTC 4
14/08/2010 - 16:23 - Aktualizacja 14/08/2010 - 19:49Hendry pożarty w debiucie przez nowicjusza

Stephen Hendry niedawno skarżył się, że w szkockim snookerze brakuje młodych zawodników, którzy mogliby dać zmianę i stanowić o sile gry w niedalekiej przyszłości. Po swoim debiucie w Players Tour Championship może mieć więcej powodów do zadowolenia w tym zakresie. I więcej trosk o własną formę.
Siedmiokrotny mistrz świata, który do rozgrywek cyklu PTC dołączył dopiero w czwartym turnieju serii, zebrał baty 0-4 w meczu z 19-letnim rodakiem Anthonym McGillem.
Młody Szkot w tym sezonie debiutuje dopiero w zawodowym gronie. Zdążył jednak już pokazać się w drugim PTC, kiedy dotarł do ćwierćfinału pokonując po drodze między innymi innego czołowego Szkota Stephena Maguire'a (4-0) i Dave'a Harolda (4-1).
- Stephen Hendry dochodził już do końca okresu swej dominacji, kiedy ja pierwszy raz zaangażowałem się w snookera, ale i tak pozostawał moim idolem - powiedział McGill po sensacyjnej wygranej. - Dzisiejszy wynik nawet mnie trochę zaskoczył, ale zawsze wierzyłem, że kiedyś go pokonam. Jestem pewien jednak, że fakt rozgrywania meczu w takich okolicznościach [turnieje PTC na Wyspach rozgrywane są w Akademii Snookera w Sheffield praktycznie bez udziału publiczności - przyp.], a nie w prawdziwej arenie sprawił, że to mi było łatwiej.

- Jestem naprawdę zadowolony z tego, jak rozpocząłem sezon. Mam do już na koncie kilka dobrych wyników - zauważył 19-latek, który w oddzielnej klasyfikacji PTC zajmował przed rozpoczęciem czwartego turniej cyklu bardzo wysokie szesnaste miejsce (do marcowego finału awansuje 24 zawodników).
Obowiązujący w tym sezonie system rankingowy stwarza tymczasem dla Hendry'ego realne zagrożenie wypadnięcia poza szesnastkę zawodowego rankingu. O ile udziału w UK Championship i londyńskim Masters 11. obecnie na oficjalnej liście Szkot może być pewien, o tyle w kwietniu może go zabraknąć wśród tych mających bezpośrednią promocję do mistrzostw świata. Do tego czasu bowiem będą miały miejsce jeszcze trzy rewizje listy rankingowej.
W innych zakończonych do tej pory spotkaniach przede wszystkim zabrakło emocji w pojedynku Ronniego O'Sullivana z Ryanem Dayem. Anglik, zaangażowany ostatnio w promowanie Power Snookera, pewnie wygrał nie oddając nawet frejma.
Lider rankingu PTC, Mark Selby, z kłopotami ale jednak ograł 4-2 18-letniego Andę Zhanga - tego samego, który kilka miesięcy temu przegrał w debiucie w Crucible z Hendrym zaledwie 9-10 prowadząc wcześniej 9-7.
Do drugiej rundy awansowali także między innymi Ken Doherty, Judd Trump, Ricky Walden, Tony Drago, Rory McLeod (140 w brejku) i Marco Fu. Kolejny raz nie udał się za to start jedynej kobiecie wśród zawodowców - Reanne Evans. Angielka przegrała 1-4 z amatorem Alanem Taylorem.
Zawody trwać będą do poniedziałku. Zwycięzca otrzyma 10 tysięcy funtów i 2000 punktów rankingowych.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0