- Początek nie zapowiadał się na udany, bo nie było nawet rozgrzewki - relacjonuje dla eurosport.pl Zieliński. - Ja rozbijałem w pierwszej partii. Biała oczywiście zatrzymała się nie tam, gdzie chciałem. On wbił długą czerwoną, ale spudłował czarną. Zrobiłem z tego 114. W drugiej partii trochę się ganialiśmy, ale później zrobiłem 73 na 2-0.
- Następnego frejma wygrał Davis, kolejnego ja na 3-1 i... nastąpiła zacinka. Anglik wygrał dwie partie na kolorach.
- Decydująca partia była cały czas dosyć wyrównana. Ganialiśmy się na kolorach. Wreszcie ja się dorwałem. Wbiłem brązową i miałem łatwą niebieską do środka z wyjściem na różową. Wszystko na punktach. Nie trafiłem... On zrobił niebieską i różową, ale źle wyszedł do czarnej. Chciał się odstawić stawiając obie bile na przeciwległych krótkich bandach, ale zrobił to tak, że biała wpadła do żółtej kieszeni - objaśnia Zieliński, który dzięki temu faulowi rozgrywkę na czarnej wygrał bez podchodzenia do stołu.
Pierwszym rywalem ćwierćfinalisty ostatnich amatorskich mistrzostw Europy w fazie zasadniczej PTC będzie naturalizowany Norweg Kurt Maflin.
Urodzony w Londynie obecnie 26-letni snookerzysta ma za sobą dwa sezony spędzone w zawodowym gronie. Dzięki wygranej w European Play-offs w 2010 roku, w Main Tourze grać będzie także w rozpoczynającym się sezonie.
W tej rundzie zawodów ("last 128") do walki włączą się także trzej pozostali polscy zawodnicy. Zwany przez niektórych "polskim Ebdonem" Krzysztof Wróbel zagra z... Peterem Ebdonem. Marcin Nitschke pojedynkować się będzie z Anthonym McGillem, a Adam Stefanów z obecnym zawodowym wicemistrzem świata Graemem Dottem.



Eurosport





















