Pozorny outsider niemal całe spotkanie gonił wynik. W pewnym momencie przegrywał nawet 2-5, ale potrafił podnieść się w dobrym stylu. W trzech kolejnych partiach wbił dwie swoje pierwsze setki w Crucible Theatre doprowadzając do remisu 5-5.
Na prowadzenie w spotkaniu z 8. snookerzystą rankingu musiał czekać jednak aż do 17. frejma, kiedy dzięki 55-punktowemu podejściu wyszedł na 9-8. Pojedynku nie udało się zamknąć w następnym rozdaniu, ale już w decydującej, dziewiętnastej partii grający dopiero drugi raz w mistrzostwach Gould wbił w podejściu 90 oczek i mógł celebrować życiowy sukces w postaci awansu do drugiej rundy w Sheffield.
Kolejnym rywalem 29-letniego Anglika będzie Neil Robertson lub Fergal O'Brien.
Dla Marco Fu przedwczesna porażka ma dodatkowy wymiar - niemal na pewno wypadnie on z elitarnej szesnastki zawodowego rankingu, co przełoży się na konieczność udziału w meczach kwalifikacyjnych do faz finałowych turniejów przyszłego sezonu. O gwarantowanych nagrodach finansowych nie wspominając.
W toczącym się na sąsiednim stole meczu Mark Williams prowadzi tylko 5-4 po pierwszej sesji z Marcusem Campbellem. Wznowienie pojedynku dzisiaj o godzinie 20.
Wyniki z poniedziałkowego wczesnego popołudnia:
Marco Fu 9-10 Martin Gould
70(70)-28, 76(36,34)-21, 39-66(58), 71(56)-6, 76(39)-62(37), 1-72(35), 118(112)-1, 0-127(103), 43(37)-72(51)
1-103(102), 83(32)-41, 8-104(38,66), 66-32, 79(79)-0, 0-79(53), 6-73, 29-62(55), 65-42, 0-90(90)
Mark Williams 5-4 Marcus Campbell (po pierwszej sesji)
39-74(53), 67-35, 60(36)-39, 29-61, 83(45,34)-0, 68-0, 47(47)-77(33), 0-85, 77-41



Imago





















