Snooker - Mistrzostwa Świata
22/04/2010 - 00:14Graeme Dott załatwił Ebdona. Na dobre

Mistrz świata z 2006 roku, Graeme Dott, srogo zemścił się za sześć porażek w siedmiu wcześniejszych meczach z Peterem Ebdonem. Pokonując Anglika 10-5 w pierwszej rundzie nie tylko wyrzucił go z mistrzostw, ale i z szesnastki rankingu na przyszły sezon.
Kierując się bilansem spotkań Ebdona i Dotta murowanym faworytem był ten pierwszy. W latach 1998-2008 regularnie ogrywał Szkota w turniejach rankingowych i nierankingowych, rozgrywanych na Wyspach Brytyjskich, w Azji i na Malcie. Jedyną rysą na tym idealnym obrazie była przegrana w finale mistrzostw świata w 2006 roku. Ten jeden jedyny raz, w najważniejszym z meczów tej pary, górą był Dott.
I to właśnie ten pojedynek został zapamiętany lepiej, niż sześć wygranych Ebdona.
Najwyraźniej na wspomnieniu najcenniejszego triumfu w karierze budował przekonanie o swej wyższości Graeme Dott przed meczem pierwszej rundy w tegorocznych mistrzostwach. Szkot od początku do końca prezentował się pewnie, zachowywał spokój nie dając się wciągnąć w taktyczno-psychologiczne gierki Anglika.
Każdy frejm drugiej sesji, wznowionej przy stanie 7-2 dla Dotta, był frejmem traconych szans. Perspektywa rychłej wygranej przechodziła z rąk do rąk. Lepiej okazje łapał Szkot, dzięki czemu zagra o ćwierćfinał ze Stephenem Maguirem lub Stephenem Lee.
Peter Ebdon tymczasem może już nigdy nie pojawić się w Crucible Theatre w roli grającego. Porażka w pierwszej rundzie oznacza dla niego wypadnięcie poza najlepszą szesnastkę rankingu po raz pierwszy od 1994 roku i konieczność udziału w turniejach kwalifikacyjnych w przyszłym sezonie. O trudności przebicia się przez nie przekonało się już wielu utytułowanych graczy z Whitem, Davisem, Williamsem, Dohertym, Stevensem, Parrottem i Dottem na czele.

Kiedy Dott srogo karcił Ebdona na jednym stole, na drugim rzeźnię czynił ten, który wywalczył mistrzostwo świata rok przed Szkotem. Shaun Murphy wprawdzie rozpoczął spotkanie z Gerardem Greenem od przegranej partii, ale potem wygrał kolejnych osiem niemal w każdej wbijając co najmniej 50-punktowego brejka.
Mecz zostanie wznowiony w czwartek o godzinie 15. Po dopełnieniu formalności przez 27-letniego Anglika, dołączy on w drugiej rundzie do Ding Junhuia, który wcześniej swojego rywala (Stuarta Pettmana) ograł... 10-1.
Czwartek będzie też dniem, w którym rozegrane zostaną pierwsze sesje dwóch meczów najlepszej szesnastki turnieju. Najpierw o 15 Mark Allen zagra z Markiem Davisem, a o 20 obrońca tytułu John Higgins będzie borykać się z legendą Crucible Stevem Davisem.
Wyniki ze środowego wieczoru w Crucible Theatre:
Peter Ebdon 5-10 Graeme Dott
85(50)-54(33), 16-105(105), 37(37)-70(53), 12-64(36), 0-105(57,48), 46(41)-68(41), 61-50(50), 36-91(44), 26-67
73(72)-49, 72(47)-30(30), 46(46)-79(37), 81(55)-30, 28-73, 37-56
Shaun Murphy 8-1 Gerard Greene (po pierwszej sesji)
4-73(53), 88(50,38)-18, 73(62)-49, 76(61)-25, 109(108)-16, 76(76)-57(57), 94(90)-0, 59(46)-8, 96(88)-28
==========================
Zobacz godziny transmisji z mistrzostw świata na Eurosport i Eurosport 2
Mistrzostwa z możliwością wyboru stołu można w całości oglądać w Eurosport Playerze
Zostań fanem eurosport.pl na Facebooku! Teraz już nie przegapisz żadnego newsa!








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 3 z 3