Snooker - Mistrzostwa Świata
08/03/2010 - 12:35Steve Davis w Crucible po raz 30. Blamaż Stevensa

Steve Davis zagra w Crucible Theatre po raz 30. w swojej wspaniałej karierze. Sześciokrotny mistrz świata pokonał w eliminacjach Adriana Gunnella 10-4. Drugi rok z rzędu zabraknie za to dwukrotnego wicemistrza świata Matthew Stevensa. Walijczyk przegrał z 45. graczem rankingu Marcusem Campbellem.
Awans 52-letniego Davisa można uznać za swego rodzaju miłą niespodziankę. Mimo lat doświadczenia i wciąż żywej miłości do gry, jego zaangażowanie w treningi w ostatnich latach - czego nie ukrywa - mocno osłabło. Dość napisać, że w kończącym się sezonie legendarny już Anglik wygrał zaledwie jedno spotkanie (9-7 z Michaelem Judgem w eliminacjach do UK Championship).
Tymczasem kwalifikacyjny mecz z Adrianem Gunnellem Davis zaczął znakomicie. Dzięki solidnej grze i brejkom 43, 65, 39, 88, 37 i 38 prowadził nawet 6-1. Pierwszą sesję dwiema setkami (104 i 137) zamknął Gunnell.
Po wznowieniu gry Davis dołożył 60, 64 i 96 wygrywając całe spotkanie 10-4 i chociaż wciąż bez brejka stupunktowego w tym sezonie, zagra w Crucible Theatre po raz 30. w karierze.

- Czułem się dzisiaj przy stole jak pełnowartościowy snookerzysta - cieszył się po meczu Davis. - Adrian powiedział mi, że nie widział mnie tak dobrze grającego od dwóch lat. Muszę się z tym zgodzić. Każda wyprawa do Crucible jest wyjątkowo, a w szczególności na etapie kariery, na którym się obecnie znajduję.
- W latach osiemdziesiątych zdarzało mi się myśleć, że jestem nie do pokonania - wspomniał Davis, który w rzeczonej dekadzie wywalczył swoje sześć tytułów (na zdjęciu z pucharem z 1987 roku). - Nie sądziłem, że ktokolwiek podniesie bardziej standard gry. Wtedy pojawił się młody człowiek ze Szkocji [Stephen Hendry - przyp.] i staranował moją opinię. Moim celem jest teraz pojawiać się w Crucible w wieku bardziej zaawansowanym, niż kiedykolwiek uda się to Stephenowi. Kwalifikując się dzisiaj wydłużyłem ten dystans o kolejny rok - wyjaśnił grający zawodowo od 1978 roku snookerzyta.
>>> ZOBACZ PEŁNĄ DRABINKĘ ELIMINACJI MISTRZOSTW ŚWIATA 2010 <<<
O ile w przypadku Davisa można i należy mówić o pozytywnej niespodziance, o tyle kompletnie rozczarował Matthew Stevens. Jeszcze do niedawna uważany był za najmocniejszego kandydata do kontynuacji walijskich tradycji w zawodowym snookerze. Po wypadnięciu z szesnastki rankingu większość obserwatorów spodziewała się jego rychłego powrotu do snookerowej elity. Przegrana 9-10 z mniej niż przeciętnym Marcusem Campbellem odwleka taką możliwość co najmniej o kolejny rok i to mimo w sumie przyzwoitego sezonu.
Pewne zwycięstwo 10-2 odniósł ćwierćfinalista z Crucible sprzed dwóch lat Liang Wenbo. Fergal O'Brien oddał dwukrotnemu półfinaliście mistrzostw z lat dziewięćdziesiątych Alanowi McManusowi tylko dwa frejmy więcej. Kwalifikację wywalczył też aktualny mistrz świata na sześciu czerwonych Mark Davis pokonując rozstawionego Dave'a Harolda 10-7.
Wyniki pierwszych meczów ostatniej rundy eliminacji do mistrzostw świata:
Matthew Stevens 9-10 Marcus Campbell
104(104)-0, 9-73(73), 50-64(35), 137(137)-0, 7-69(52), 60-35, 37-74(54), 64(36)-11, 61(31)-19
80(49)-42, 34-78(49), 31-63, 26-56, 76(49)-57, 74(73)-4, 37-69, 59-68, 85(76)-6, 36-67
Dave Harold 7-10 Mark Davis
58(39)-16, 30-71(43), 16-72(67), 75(44)-6, 52(40)-62(56), 78(46)-23, 58(38)-71(46), 1-100(100), 41(41)-83
65-0, 35-67, 0-73(73), 69(69)-18, 7-66(66), 68(43)-36, 72(41)-51, 46-58
Steve Davis 10-4 Adrian Gunnell
80(43)-2, 87(65)-12, 0-71(45), 81(39)-60(35), 88(88)-0, 66(37)-32, 74(38)-52, 0-104(104), 8-113(113)
76(60)-0, 78(64)-39(38), 37-66(66), 96(96)-0, 62-18
Fergal O'Brien 10-4 Alan McManus
11-73(40), 70(65)-56(56), 33-72(65), 23-68, 74-13, 0-101(101), 71(62)-22, 91(70)-2, 73(55)-43
92(62)-16, 91(34,56)-13, 70(59)-30, 72(55)-0, 51-13
Liang Wenbo 10-2 Rod Lawler
26-79, 109(88)-15, 88(44)-48, 70(52)-13, 60-35, 97(97)-0, 86(86)-49, 70-34, 73-52
49(49)-63(63), 73(40,33)-24, 62(41)-31








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0