Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 09:31 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
  • 07:30 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Snooker - Mistrzostwa Świata

Bo tutaj JA jestem królem! Davis rządzi w Crucible

Steve Davis bardziej niż godnie uczcił swój 30. występ w Sheffield i 25. rocznicę finału na czarnej bili z Dennisem Taylorem. 52-letni Anglik pokonał 10-9 Marka Kinga udowadniając, że to on rządzi w Crucible Theatre. Przynajmniej w tym roku. Przynajmniej w pierwszej rundzie.

 
Bo tutaj JA jestem królem! - Snooker - Mistrzostwa ŚwiataImago
 

Steve Davis cofnął czas. Oczywiście nie zagrał porywająco, nie wbijał co frejm wysokich brejków, nie atakował każdej bili. Ale nie tego też oczekiwali kibice przybyli na jego mecz pierwszej rundy z Markiem Kingiem. Chcieli zobaczyć wolę walki, wiarę i snookerową mądrość, które w dużej mierze dały w latach osiemdziesiątych minionego stulecia "królowi Crucible" sześć mistrzowskich tytułów. Chcieli wreszcie zobaczyć jak żywa legenda snookera wygrywa w Sheffield. Choćby ten jeden mecz. Choćby tylko w pierwszej rundzie.

Dostali, co chcieli. Taktycznie i mentalnie Davis zdeptał rywala. Były fragmenty, kiedy King tracił nad sobą panowanie i wyraźnie ogarniały go chwile kompletnej rezygnacji. Szczególnie, że jego dobre zagrania rzadko spotykały się z życzliwym odbiorem kibiców, a po błędach następowały okrzyki zachęty dla rywala.

Tak jednak musi być. W Crucible jest tylko jeden król. Nie King, a Davis. Steve Davis.

Zapracował na wszystko nie w ciągu siedmiu i pół godziny trwania meczu, ale przez 30 występów w snookerowej mekce.

>>> WIDEO: Zobacz, jak Dziadek Steve ryczy ze szczęścia!

- To tylko pierwsza runda, a czuję się, jakbym wygrał turniej - powiedział uradowany Davis.

- Ostatni frejm był torturą. Bile widziałem rozmazane, ale udało się zrobić niezłego brejka, choć widziałem tylko pół bili - wyjawił zwycięzca spotkania tłumacząc, że w decydującej partii wystąpiły u niego objawy migreny ocznej. - Mimo trudów trzymałem się zadania, jakie miałem do wykonania. Wierzyłem, że będzie dobrze.

Bo tutaj JA jestem królem! - Snooker - Mistrzostwa Świata Przebieg drugiej sesji

Druga sesja została wznowiona przy prowadzeniu Kinga 5-4. Po blisko czterdziestu minutach mozolnej gry zwiększył przewagę do dwóch frejmów. Następne cztery partie wygrał metodyczny Davis, żeby oddać inicjatywę w dwóch kolejnych.

Przy stanie 8-8 sześciokrotny mistrz świata wbił swojego najwyższego brejka sezonu - 91 punktów oprócz niekrytej satysfakcji dało mu prowadzenie w ważnym momencie pojedynku. Pół godziny i kilkadziesiąt taktycznych zagrań później było już 9-9, głównie dzięki 48-punktowemu brejkowi Kinga.

Decydująca partia była przebiegała klasycznie jak na dane okoliczności przystało. Wpadały pojedyncze bile, niskie brejki, były presja i tłumienie w sobie pompującej adrenaliny. Kiedy wreszcie o godzinie 0:38 polskiego czasu Davis wbił czerwoną dającą 38 przewagi przy 35 na stole, z jego gardła wydostał się ryk radości, jakiego nie wydał z siebie nawet po największych triumfach licznie kiedyś odnoszonych pod tym samym dachem.

Bo tutaj JA jestem królem! - Snooker - Mistrzostwa Świata Po kilku chwilach drżący jak galareta Davis uświadomił sobie, że radość mogła być przedwczesna. Niewiele zmieniło nawet wbicie zielonej na kolorach, bo King walczył do końca o awans i uratowanie miejsca w szesnastce rankingu kilka razy będąc bardzo blisko lub wręcz ustawiając snookera. W jednej z prób odzyskał część strat z faulu rywala.

Egzekucja przyszła niespodziewanie, kiedy na stole pozostały już tylko różowa i czarna. Szukający kolejnej "maski" King uruchomił po bandach różową, która wpadła do jednej z kieszeni definitywnie przekreślając jego szanse.

Davisa, który pewnie wolałby świętować wygraną po własnym wbiciu, a nie snookerowym samobóju rywala, pożegnała owacja na stojąco.

Król... pierwszej rundy

Ten podniosły nastrój ma szansę utrzymać się raczej nie dalej niż do następnego meczu. Trudno przecież uwierzyć, żeby zmagający się nierzadko z prostymi bilami Davis był w stanie postraszyć w drugiej rundzie aktualnego mistrza świata Johna Higginsa.

W nocy z wtorku na środę znowu jednak wrócił na usta całego snookerowego świata. W końcu wygranie meczu w mistrzostwach będąc już po pięćdziesiątce to sztuka, której może już nikt nigdy nie powtórzyć.

Rewanż w cieniu

Na drugim stole swój mecz rozpoczęli Peter Ebdon i Graeme Dott. Piewsza sesja spotkania ochrzczonego rewanżem za finał mistrzostw świata z 2006 roku (wygrał wtedy Szkot) przebiegała pod dyktando Dotta, który ostatecznie zakończył ją prowadzeniem 7-2. Mecz zostanie wznowiony w środę wieczorem i jeśli dopełni się prawdopodobna przegrana Anglika, niemal na pewno pożegna się on z elitarną szesnastką zawodowego rankingu.

Wyniki:

Mark King 9-10 Steve Davis
67(53)-1, 78(47)-8, 52(38)-61, 94(94)-1, 4-86(77), 39-77(30,35), 78(62)-22, 69-35, 31-55
53-33, 40(40)-78(54), 45-76, 0-68(34), 6-60(49), 78-14, 73(54)-45, 0-91(91), 77(48)-42, 43-55

Peter Ebdon 2-7 Graeme Dott (po pierwszej sesji)
85(50)-54(33), 16-105(105), 37(37)-70(53), 12-64(36), 0-105(57,48), 46(41)-68(41), 61-50(50), 36-91

=====================

ZOBACZ GODZINY TRANSMISJI Z MŚ NA EUROSPORT I EUROSPORT 2
Mistrzostwa z możliwością wyboru stołu można w całości oglądać w Eurosport Playerze

Zostań fanem eurosport.pl na Facebooku! Teraz już nie przegapisz żadnego newsa!

 
Skomentuj artykuł
 
3 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 3.
    AsadornHej. Proszę wrzućcie jakiś filmik na stronkę najlepiej z komentarzem z ostatniej partii. Ehh dlaczego ja nie oglądałem. A może jakieś powtórki będą? :)Opublikowane 21/04/2010 o godz. 10:25
     
     
     
  • 2.
    sigmasixAleż były emocje. Trzymałem kciuki za Davisa! Jak tak dalej pójdzie to po Mistrzostwach nie bedę mieć paznokci!!!!!To jest niesamowite!!!! W TAKIM WIEKU TAKA GRA!!!! Brawo Davis!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Opublikowane 21/04/2010 o godz. 09:51
     
     
     
  • 1.
    innerlifeBrawo Steve! Właśnie taki nagłówek miałem nadzieje zobaczyc dziś na stronie głownej i prosze ;)Opublikowane 21/04/2010 o godz. 06:43
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę