Drogę do sukcesu i czeku na 18 tysięcy funtów, 45-letni Walijczyk rozpoczął jeszcze w turnieju eliminacyjnym, w którym po 2-0 pokonał Mike'a Halleta i Davida Roe. Stuprocentową skuteczność utrzymywał też długo w fazie finałowej zawodów, nie tracąc nawet frejma w meczach z Gary'm Wilkinsonem, Cliffem Thorburnem i Jimmy'm White'em. O tym, jak smakuje porażka we frejmie, trzykrotny finalista turniejów rankingowych przekonał się dopiero po pierwszej partii meczu o tytuł ze Steve'em Davisem.
Morgan świetnie odnalazł się również w tej sytuacji. W drugiem frejmie wbił osiem czerwonych z czarnymi, mając możliwość zbudowania brejka maksymalnego (!). Po dziewiątej czerwonej, dającą remis w meczu, wyszedł jednak na niebieską, a w podejściu nie udało się nawet przekroczyć setki. - Szczerze? Nawet nie wiedziałem, że mam układ na maksa. Kiedy zagadnął mnie o to Steve [Davis] w przerwie przed trzecim frejmem, nie wiedziałem o czym on mówi - przyznał później Morgan.
W decydującej partii Walijczyk znowu popisał się wygrywającym brejkiem i niespodzianka stała się faktem.
- Przyjechałem tu po to, żeby dobrze zaprezentować się w meczach telewizyjnych, ale nie oczekiwałem, że zagram tak skutecznie - przyznał nowy mistrz świata seniorów.
- W finale powiedziałem sobie, żeby cieszyć się okazją i nie przestraszyć porażki. To był świetny turniej z cudowną publicznością i niesamowitą atmosferą. Naprawdę dużo przyjemnością było spotkanie wszystkich dawnych przyjaciół i poczucie ducha tej rywalizacji.
- Nie ma mowy, żebym powrócił do regularnej gry - zarzekł się Morgan, który z kontynuowania profesjonalnej kariery zrezygnował w 2007 roku. - Gdyby ktoś od razu wrzucił mnie do trzydziestki-dwójki rankingu, wtedy bym się zastanowił, ale dotrzeć tam w zwykły sposób, to zadanie zbyt trudne.
- Jeśli jednak otrzymałbym dziką kartę na grę w wybranych profesjonalnych turniejach, to zdecydowanie byłbym zainteresowany! - dodał Morgan. Warto w tym miejscu zauważyć, że Jimmy White występuje obecnie w Premier League właśnie dzięki zwycięstwu w zeszłym sezonie w mistrzostwach świata seniorów. Jeśli Barry Hearn, organizator i promotor ligi, będzie konsekwentny, to w przyszłym sezonie w Premier League powinien zadebiutować Darren Morgan.
Jeden z głównych przedturniejowych faworytów, Steve Davis, po drugim z rzędu przegranym finale w tej imprezie, powiedział: - To już drugi rok jak zostaję wicemistrzem. Być może za rok okaże się, że do trzech razy sztuka. Spudłowałem dzisiaj pod presją kilka ważnych bil, a Darren dobrze utrzymywał nerwy na wodzy.
Wyniki mistrzostw świata seniorów:
Finał
Morgan 2-1 Davis
Półfinały
Davis 2-0 Parrott
Morgan 2-0 White
Ćwierćfinały
Davis 2-0 O'Kane
Morgan 2-0 Thorburn
White 2-0 Taylor
Parrott 2-1 Townsend
1/8 finału
Steve Davis 2-1 Tony Drago
Dene O'Kane 2-1 Neal Foulds
Karl Townsend 2-0 Steve Ventham
John Parrott 2-1 Joe Johnson
Jimmy White 2-0 Tony Knowles
Dennis Taylor 2-0 Nigel Bond
Darren Morgan 2-0 Gary Wilkinson
Cliff Thorburn 2-1 Doug Mountjoy



From Official Website

















