Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 09:31 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
  • 07:30 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Snooker - Masters

Ronnie: Rozniósłbym ich w pył, gdyby nie głowa

Ronnie O'Sullivan przegrał 9-10 finał Masters z Markiem Selbym mimo wcześniejszego prowadzenia 9-6. Po meczu przyznał, że rywal był lepszym zawodnikiem. Dodał jednak, że gdyby nie własne problemy w sferze mentalnej, regularnie gromiłby nie tylko Selby'ego, ale i całe snookerowe towarzystwo.

 
Ronnie: Gdyby nie głowa  - Snooker - MastersFrom Official Website
 

Dla 34-letniego Anglika, który ma w dorobku cztery zwycięstwa w Masters i trzy mistrzowskie tytuły, była to piąta porażka w dziewiątym finale londyńskiej imprezy. Wśród 1800 kibiców na trybunach zasiadła także jego mama Maria oraz siostra Danielle.

Ronnie O'Sullivan na konferencji prasowej:

- Muszę spojrzeć szerzej na to, co zdarzyło się w Masters. Z tej perspektywy trzeba przyznać, że pozytywnym zaskoczeniem dla mnie było w ogóle dotarcie do finału. Tylko w sześciu czy siedmiu frejmach pokazałem to, czego oczekuje się od zawodowca.

- To był trudny mecz. Mark jest podobny do mnie. Gra skrajnie dobrze lub skrajnie źle. Nie mogę porównać go do Johna Higginsa czy Neila Robertsona, bo oni są systematyczni i mają swój równy rytm. Mark ma częste wzloty i spadki. Nie inaczej było dzisiaj.

Ronnie: Gdyby nie głowa - Snooker - Masters - Nie zagrałem wystarczająco dobrze, żeby wygrać, więc nie mogę być rozczarowany porażką. Będę walczył w następnych turniejach i starał się być konkurencyjny. Cudem jest, że udało mi się sięgnąć po trzy tytułu mistrza świata, bo w pewnym momencie myślałem, że nie zdobędę żadnego. Gdybym nie miał tych problemów, których wciąż doświadczam w swojej grze, mógłbym dogonić rekord siedmiu mistrzostw Stephena Hendry'ego.

- Zawsze walczę o pełną pulę, ale muszę też rozgrywać bitwę z samym sobą. Próbuję unikać skoków formy, ale od 17 lat zawodowego grania to się nie udaje. Jestem na zmianę zimy, a potem gorący. To wpędza mnie w depresję. Wyrządzam sobie w ten sposób krzywdę. Tak dalej być nie może. Dzisiaj znowu złapałem te myśli, ale powiedziałem do siebie "nie pakuj się w to". Frustrujące jest to, że gdybym potrafił to wszystko naprostować, rozbiłbym w pył wszystkich innych zawodników. Zdemolowałbym ich.

 
Skomentuj artykuł
 
6 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 6.
    LolleqDing twardzielem? LOL.Opublikowane 19/01/2010 o godz. 20:23
     
     
     
  • 5.
    holly20hihiswietny mecz , nie ma co, jednak taki skład finału zawsze zapewni emocje hhe, no coz tym razem lepszy był Selby.Opublikowane 18/01/2010 o godz. 18:33
     
     
     
  • 4.
    blajar76Ding twardy psychicznie? Byc moze teraz sie pod tym wzgledem troche podciagnal ale zdecydowanie daleko mu do "twardzieli". Wystarczy wspomniec final wlasnie z O'Sullivan'em kiedy z placzem chcial poddawac mecz czy popatrzec jak z nerwow dostaje tiku brwi.Opublikowane 18/01/2010 o godz. 15:24
     
     
     
  • 3.
    petersikNiestety musze przyznac mu racje(nie przepadam za nim)ze gdyby byl tak twardy psychicznie jak Higgins czy Ding to ludzie by go znienawidzili jak Hendry'ego za to ze walka o pierwsze miejsce jest rozstrzygnieta juz na poczatku turnieju(jak tylko Ronnie startuje).Technicznie jest fenomenalny!Mozna nie darzyc go sympatia ale nie mozna odebrac mu ze gra(czasami)na poziomie przewyzszajacym wszystkch!Opublikowane 18/01/2010 o godz. 15:15
     
     
     
  • 2.
    macius8Ronnie po prostu zwaliłeś. Byłeś gorszy i tyle. :)Opublikowane 18/01/2010 o godz. 14:37
     
     
     
  • 1.
    sexpertgdyby babcia miala wasy...

    zal, panie Ronnie, zal.
    Opublikowane 18/01/2010 o godz. 14:26
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę