Dwukrotny zwycięzca londyńskiego Masters zapowiedział już, że wystąpi w każdym z czterech turniejów cyklu Players Tour Championship, które jesienią odbędą się w Niemczech (Hamburg, Frankfurt, Hamm i Furth).
Wymyślony i wdrożony pomysł Barry'ego Hearna o rozegraniu części turniejów PTC na terenie Europy kontynentalnej ma na celu rozpropagowanie gry w tym regionie. Również dlatego w 96-osobowym gronie zawodowców, w sezonie 2010/11 znalazł się Niemiec. Patrick Einsle będzie rywalizować z najlepszymi na świecie dzięki otrzymaniu dzikiej karty.
Selby, uznawany za jednego z najtwardszych walczaków wśród zawodowych snookerzystów, dostrzega duży potencjał także wśród innych młodych niemieckich zawodników.
- Patrick jest już w Main Tourze. Jestem pewien, że wkrótce zobaczymy jeszcze wielu jego rodaków w zawodowym gronie - przekonuje Selby.
- On jest bardzo dobrym graczem. Dobrze byłoby zobaczyć w snookerze ten sam rodzaj rywalizacji, który jest w piłce nożnej. Pamiętamy, co wydarzyło się z Ding Junhuiem. Jego sukcesy były inspiracją dla wielu zawodników z Chin. Myślę, że z Patrickiem będzie tak samo - twierdzi Selby, u którego przełomowym momentem w karierze było dotarcie do finału mistrzostw świata w 2007 roku.
Patrick Einsle debiutował w Main Tourze w sezonie 2006/2007. W całym sezonie nie przeszedł jednak ani jednej rundy w żadnym z dziewięciu turniejów eliminacyjnych, w których startował. Niemiec przez cały sezon wygrał jedynie dwa mecze w fazie grupowej kwalifikacji do Grand Prix, dzięki czemu zajął 7. (przedostatnie) miejsce w tabeli.



Imago





















