Jedna z największych firm menadżerskich na Wyspach - 110sport Management Ltd - podpisała trzyletnią umowę na pokazywanie meczów eliminacyjnych do turniejów cyklu Main Tour. Ta sama firma związana jest kontraktami między innymi z takimi snookerzystami jak Stephen Hendry, Allister Carter, Mark Allen czy Stephen Maguire.
Poziom snookera na świecie w ostatnich latach bardzo się wyrównał (choć można odnieść wrażenie, że ominęło to nasz kraj). W rezultacie wielu snookerzystów do niedawna będących w ścisłej czołówce rankingu musi rozgrywać swoje pierwsze pojedynki właśnie w fazie eliminacyjnej.
Wystarczy wymienić choćby takie sławy jak Steve Davis, Jimmy White, John Parrott, James Wattana, Joe Swail, Ken Doherty, Alan McManus, Stephen Lee czy Matthew Stevens. Z drugiej strony w tym samym "kwalifikacyjnym gronie" znajduje się fala młodych zawodników walczących o awans do snookerowego raju, czyli najlepszej "16": Jamie Cope, Ricky Walden, Liang Wenbo, Judd Trump, Daniel Wells, Xiao Guodong, Ben Woollaston czy 18-letni Michael White.
Ich eliminacyjne spotkania będzie można obejrzeć na 110sport.tv, choć niewiadomo dlaczego, obecnie przy próbie otwarcia strona prosi o podanie nazwy użytkownika i hasła. Serwis informacyjny Światowej Federacji Snookera zapewnia jednak, że obraz na żywo z rund eliminacyjnych pojawi się i to lada moment. Już w poniedziałek 3 sierpnia ruszają kwalifikacje do Shanghai Masters - pierwszego rankingowego turnieju sezonu.
Póki w stawce 96 Main Tourowców nie ma Polaków, powyższa wieść dla kibiców snookera w kraju ma pewnie mniejsze znaczenie. Tym bardziej, że za obejrzenie każdej sesji eliminacji (a nie jest do końca jasne, co kryje się pod pojęciem sesja w kontekście transmisji) trzeba będzie zapłacić prawie 3 funty. Faktem jest jednak, że w zeszłych sezonach nierzadko dochodziło do niezwykle interesujących starć jeszcze w fazach poprzedzających rundy finałowe.
Wszystko zmieni się z całą pewnością jeszcze bardziej w jednym z dwóch przypadków: albo w eliminacjach do ważnego turnieju zagrają ze sobą na przykład Steve Davis i Liang Wenbo, albo w ciągu tych trzech lat do Main Touru dołączy któryś z Polaków. Na to drugie szansa jest znikoma, choć trzeba tutaj zwrócić uwagę na przyzwoity start w PIOS (czyli przysłowiowej 2. lidze snookera) Krzyśka Wróbla, który po wygraniu dwóch meczów przegrał dopiero z Sydem Wilsonem. Żaden to sukces, ale od czegoś zacząć trzeba.
Rozpoczynający się sezon 2009/2010 będzie na naszych stronach znacznie bogatszy w relacje z turniejów drugiego i trzeciego rzutu. Nie zabraknie zatem wieści z eliminacji i PIOS-ów.



Imago





















