Snooker
03/11/2009 - 15:46Stephen Hendry ograł starszych panów

Stephen Hendry wciąż wierzy w zdobycie ósmego tytułu mistrza świata, ale są fakty i zdarzenia, które uświadamiają, że czasu na taki sukces jest coraz mniej. Jednym z nich jest udział w turnieju dawnych (przyblakłych?) gwiazd. Tyle dobrze, że udział zwieńczony zwycięstwem w finale z Kenem Dohertym.
Oprócz dwójki finalistów, w zawodach "Legends of Snooker" grali między innymi pamiętający początki systemu rankingowego z lat siedemdziesiątych minionego stulecia: Alex Higgins, Cliff Thourburn czy Tony Knowles.
Nie dziwi w tej sytuacji fakt, że rozgrywany w szkockim Glenrothes turniej został zdominowany przez 40-letnich Hendry'ego i Doherty'ego. Pierwszy z nich wygrał 5-0 w półfinale z Thorburnem, a drugi - również bez straty frejma - z Nigelem Bondem.
Jak to zwykle bywa w turniejach weteranów (oby aktualni maintourowcy nie mieli pretensji o to sformułowanie), uroczo i wesoło zapowiadające się mecze przeobrażały się w walkę na śmierć i życie, bo przecież "boys will be boys".
- Pierwsze mecze w zawodach może i były nieco rozrywkowe, ale im bliżej finału, tym gra stawała się poważniejsza - przyznał po wszystkim Hendry. - Jasne, że miło jest wygrać jakikolwiek turniej, ale dla mnie szczególnie ważne było, żeby zwyciężyć tutaj w zawodach rozgrywanych dosłownie u progu moich drzwi. Myślę, że pokazałem niezłego snookera i wygrałem zasłużenie wykorzystując swoje szanse - podsumował uważany przez wielu za najlepszego zawodnika wszech czasów Szkot.
Alex Higgins: Kiedy George Best robił to z Miss Świata...
Mimo udziału kilku snookerzystów o wielkich nazwiskach, najwięcej uwagi skradł ten, który jako jedyny nie wygrał nawet frejma. Dwukrotny mistrz świata (1972 i 1982) Alex Higgins, przez wielu zwany jest Georgem Bestem światowego snookera.

- Każdy zna historię o przygodzie George'a Besta i Miss Świata. Mało kto jednak wie, że ja byłem wtedy w tym samym hotelu robiąc to samo z pewną modelką - wspominał na krótko przez zawodami 60-letni obecnie Higgins.
"The Hurricane" przegrał 0-4 w ćwierćfinale z Thorburnem w meczu anonsowanym jako późny rewanż za finał mistrzostw świata z 1980 roku, kiedy również triumfował Kanadyjczyk 18-16.
- Mówiłem to już wiele razy, ale powtórzę: nikt nigdy nie stara się tak bardzo, jak Alex - przypomniał po meczu o rok starszy Thorburn, który jako pierwszy w historii wbił maksymalnego brejka w Crucible Theatre w 1983 roku. - On ma wielkie serce do gry i jest wielkim walczakiem, nawet jeśli już nie przypomina człowieka, którym kiedyś był - powiedział o wyglądającym obecnie jak wiór Aleksie Higginsie Thourburn.
Wyniki meczów turnieju Legends of Snooker rozegranego w dniach 31 października - 1 listopada w szkockim Glenrothes:
Finał
Stephen Hendry 5-3 Ken Doherty
Półfinały
Stephen Hendry 5-0 Cliff Thorburn
Ken Doherty 5-0 Nigel Bond
Ćwierćfinały
Ken Doherty 4-1 Tony Knowles
Nigel Bond 4-1 Jimmy White
Stephen Hendry 4-2 Tony Drago
Cliff Thorburn 4-0 Alex Higgins








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0