Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 09:31 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
  • 07:30 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Snooker

Hearn przyparty do muru. Środa prawdy dla snookera

W najbliższą środę, 2 czerwca, odbędzie się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie zawodowych snookerzystów. Formalnością wydawało się uzyskanie zielonego światła przez Barry'ego Hearna dla wprowadzanych już reform. Tymczasem pojawił się kontrkandydat, który wszystko może przewrócić do góry nogami.

 
Hearn przyparty do muru - SnookerImago
 

John Davison, bo tak brzmi imię i nazwisko bohatera zamieszania, to były olimpijczyk i skuteczny biznesmen. Do zeszłego roku był partnerem mającej w Polsce swoje przedstawicielstwo firmy Bridgepoint - czołowej międzynarodowej grupy private equity koncentrującej się na inwestowaniu w średniej wielkości przedsiębiorstwa będące wiodącymi graczami na swych rynkach.

Nie można mu odmówić nie tylko umiejętności menedżerskich, ale i - co ważniejsze - związków ze snookerem. Jeszcze w 2002 roku próbował zaangażować się w podobny sposób w światowego snookera, ale ostatecznie wycofał swoją propozycje po zbombardowaniu jej przez ówczesną administrację, mimo że w głosowaniu sami zawodnicy oddali tyle samo głosów za, co i przeciw.

Jedyna słabość propozycji Barry'ego Hearna

Reformy jeszcze kilka dni temu pewnego siebie Hearna są gruntowne i w pełni odpowiadają na zgłaszane przez zawodników zapotrzebowanie: przede wszystkim oferują więcej turniejów i wyższe nagrody. W zamian pełniący obowiązki prezesa WPBSA Hearn chce 51% praw marketingowych do turniejów zawodowego cyklu. Snookerzyści, do których formalnie te prawa należą obecnie w całości, mieliby się ich zrzec na rzecz prywatnej firmy Hearna - Matchroom Ltd.

Właśnie ten ostatni punkt stał się od początku kością niezgody. Dla jednych zawodników znaczył niewiele, bo twierdzili - jak na przykład Mark Williams - że realnie i tak tymi prawami nie zarządzają. Inni, na czele których stanął Peter Ebdon, nie dopuszczali możliwości oddania praw argumentując, że "nie będzie to na rok, dwa, pięć, czy dziesięć lat. Przekazane one zostaną na zawsze".

Dlaczego Davison może pokonać Hearna?

Davison tymczasem wyszedł z łatwiejsza do zaakceptowania ofertą: biznesmen chce więcej praw (63%), ale na z góry określony czas - 15 lat. Po tym okresie całkowitym dysponentem praw marketingowych stałoby się znowu WPBSA.

Ponadto Davison dołożył pół miliona funtów do łącznej puli nagród w turniejach sezonu 2010/2011 (5 mln przy 4,5 mln proponowanych przez Hearna). Obiecuje też, że co roku będzie dorzucał po 200 tysięcy w następnych trzech sezonach, a w kolejnych łączna pula będzie rosła o co najmniej 5%.

Kalendarz imprez ma obejmować aż 10 turniejów rankingowych już w rozpoczynającym się sezonie (Hearn zaproponował 7), 2 zaproszeniowe (tak samo u Hearna - Wuxi Classic i Masters) oraz 6 nowego cyklu Players Tour Championship (12 u Hearna).

Davison kupi głosy nieprzekonanych!

Najmocniejszy punkt propozycji Davisona stanowi jednak możliwość szybkiego wzbogacenia się przez część snookerzystów o blisko 5 tysięcy funtów. Wspomniane 63% praw marketingowych miałby nabyć za kwotę 315 tysięcy funtów, która to w całości miałaby zostać rozdzielona między czołowych 64 zawodowców.

Trzeba tu zauważyć, że zawodnicy sklasyfikowani poniżej dwudziestego miejsca zwykle nie mogą liczyć na roczne zarobki przekraczające 30-40 tysięcy funtów. Ci z piątej, czy szóstej dziesiątki często muszą się zadowolić wypłatami rzędu 4-10 tysięcy w całym sezonie.

Ciekawą nowinką, która istotnie może wpłynąć na podejmowaną przez graczy decyzję, jest propozycja objęcia zawodników i ich rodzin ubezpieczeniem zdrowotnym. Dodatkowo snookerzyści mieliby zostać objęci ubezpieczeniem od utraconych zysków - gdyby któryś z nich nie mógł wziąć udziału w turnieju z niezawinionych przez siebie powodów (choroba, kontuzja, odwołany lot), wynagrodzenie otrzymałby od ubezpieczyciela.

Jak zawodnicy zagłosują w środę?

Środa, 2 czerwca 2010 roku, będzie kolejnym arcyważnym dla współczesnego snookera dniem. Jeszcze miesiąc temu wydawało się niemal pewne, że Hearn dostanie zielone światło od zawodowców. Przekonanie to wynikało jednak głównie z braku alternatywy.

Teraz dał ją John Davison i z miejsca zyskał poparcie nie tylko Petera Ebdona, ale i innych zawodników, z których zdaniem liczyć się muszą pozostali. Głośnymi poplecznikami Davisona stali się już między innymi Stephem Hendry i Ding Junhui. Mocno stojący za Hearnem Mark Selby przyznał na swojej stronie, że nowa propozycja sprawiła, że na ten moment stał się neutralny i dopiero podejmie decyzję.

Davison może też liczyć na poparcie większości spośród zawodników skupionych wokół 100sports Group. A grono to prezentuje się bardzo zacnie: Robertson, O'Sullivan (on akurat pozostał w obozie Hearna), Carter, Day, Fu, Allen, Perry, King, Stevens, Hamilton, Doherty i inni...

Przeciw, ale jeszcze nie za

Jeśli zatem w środę Barry Hearn nie otrzyma poparcia dla swoich reform, czego nie można dzisiaj wykluczyć, to najprawdopodobniej - zgodnie ze swymi wcześniejszymi zapowiedziami - całkowicie wycofa się z WPBSA. Tym samym federacja straci prezesa, ale nie będzie to oznaczało jeszcze powołania na to stanowisko Davisona.

Zgromadzenie będzie musiało ustalić nowy termin, podczas którego odbędzie się głosowanie nad ewentualną kandydaturą Davisona i przyjęciem jego propozycji.

Najbliższa środa będzie dniem prawdy dla światowego snookera. Okaże się, czy zawodnicy chcą do końca zaufać Barry'emu Hearnowi, który w ciągu pół roku swoich rządów zrobił dla tego sportu więcej, niż poprzedni sternicy przez całą dekadę i pozwolą mu dokończyć rozpoczęte w grudniu zeszłego roku dzieło.

Co z oczekiwaną ekspansją?

Nadziei związanych z pojawianiem się oferty Davisiona jest sporo. Więcej chyba jednak obaw, szczególnie dla sympatyków snookera w Europie Kontynentalnej. O ile Hearn otwarcie mówi o "wkraczaniu na nowe terytoria", o tyle Davison nie wspomina o nich nawet słowem. Dodatkowo zapowiedź tylko 6, a nie 12 turniejów cyklu PTC oznaczać może chęć porzucenia tych, które w planach Hearna mają odbyć się na terenie Europy Kontynentalnej.

Pozytywem zaś z pewnością jest fakt, że zaangażowanie się drugiego dużego gracza, jakim jest John Davison, na samym finiszu walki o prawa do zarządzania zawodowym snookerem świadczy przede wszystkim o tym, że dyscyplina ta - wbrew niektórym opiniom - ma wciąż bardzo dużo do zaoferowania. Zarówno w wymiarze sportowym, jak i biznesowym.

 
Skomentuj artykuł
 
1 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 1.
    sexpertnagle tylu chetnych do ratowania snookera??? zostawcie wszystko hearnowi - udownodnil juz, ze nie tylko CHCE, ale i POTRAFI!Opublikowane 31/05/2010 o godz. 20:52
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę