Snooker
31/05/2010 - 23:17 - Aktualizacja 31/05/2010 - 23:38Ebdon: Nie akceptować nieakceptowalnego

Peter Ebdon był pierwszym, który otwarcie poparł propozycję Johna Davisona. Zaskakująca oferta ma być mocną kontrą dla planów Barry'ego Hearna. O losach obu planów, a co za tym idzie - całej dyscypliny, zadecyduje środowe głosowanie zawodowych snookerzystów.
- Propozycja Davisona to fantastyczna wiadomość dla wszystkich profesjonalistów oraz tych graczy, którzy w przyszłości dołączą do zawodowego grona - zapewnił Ebdon, który już niecały miesiąc temu był głównym oponentem Hearna, kiedy ten przekonywał profesjonalistów do swoich racji.
>>> PRZECZYTAJ o zaskakującej propozycji Davisona <<<
- Jest to bardzo dobra, wiarygodna alternatywa dla zmian forsowanych przez Barry'ego Hearna. Z mojego punktu widzenia nie ma się tu nad czym zastanawiać. Każdy zawodnik, który ma interes w rozwoju snookera musi postrzegać ofertę Johna Davisona jako właściwą drogę dla tego sportu.
- Zawodnicy chcą wyższych nagród finansowych i je otrzymają. Chcą też więcej turniejów i będą to mieli. Sednem sprawy jest jednak to, że my [zawodowi snookerzyści - przyp.] wciąż będziemy mieć kontrolę nad tą dyscypliną. John Davison efektywnie weźmie snookera w leasing na następne 15 lat. Nikt nas nie namawia do podpisania zgody na oddanie wszystkiego, co budowaliśmy przez lata, a moglibyśmy stracić na zawsze - opisuje główną przewagę propozycji Davisona nad tą Hearna mistrz świata z 2002 roku.
- Zawodnicy muszą poprzeć tę ofertę w stu procentach. W mojej ocenie nie ma nawet potrzeby przeprowadzania jakiejkolwiek debaty. Ta najnowsza propozycja przebija znacznie tę wcześniejszą [Barry'ego Hearna - przyp.]. Musimy ją poprzeć - powiedział stanowczo.
Ebdonowi wypomniano jednak, że kiedy John Ddavison próbował uzyskać poparcie dla analogicznych działań w 2002 roku, kiedy dokonywano zmiany zarządu WPBSA, zawodnik był przeciwny.
- Podjąłem wtedy decyzję, którą uważałem za właściwą - wyjaśnił Ebdon. - Nie byłem przeciwny Johnowi, nie było w tym nic osobistego. Zrobiłem to, co uważałem wtedy za dobre dla mnie.
- Dzisiaj popieram to, co John nakreśla w swoich planach. I czynię tak z dokładnie tego samego powodu. Uważam, że tu i teraz jest to dla mnie najlepsze rozwiązanie. Najlepsze też dla moich kolegów po fachu, najlepsze wreszcie dla samego snookera.
- Jestem bardzo szczęśliwy z tego, że nie jesteśmy pozostawieni w sytuacji, w której jedynym rozwiązaniem jest zaakceptować nieakceptowalne.
Głosowanie nad szeroko postulowanymi i skutecznie wprowadzanymi już w życie reformami Barry'ego Hearna odbędzie się w najbliższa środę, 2 czerwca podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia profesjonalnych snookerzystów. Jeśli urzędujący od grudnia zeszłego roku prezes WPBSA nie uzyska zgody na przejęcie 51% praw marketingowych do turniejów zawodowych, to - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami - najprawdopodobniej ustąpi ze stanowiska. Otworzy to drogę dla późniejszego powołania na stołek prezesa Johna Davisona i przeforsowania jego propozycji.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0