Stoch po sobotniej drużynówce narzekał, że nie może dopasować się do obiektu w Willingen. - Ciągle czegoś szukam. Może zamiast nad tym myśleć, powinienem rozluźnić się i skakać, w cudzysłowie, z zamkniętymi oczami? - zastanawiał się skoczek z Zębu.
Podczas niedzielnej rywalizacji na szczęście oglądaliśmy już zupełnie innego Stocha. W serii próbnej nasz najlepszy skoczek nie miał sobie równych, skacząc 148 metrów! (WIDEO). Było widać gołym okiem, że Stoch jest rozluźniony i nie „kontroluje” lotu tak, jak to było w niedzielnym konkursie drużynowym.
W pierwszej serii Kamil uzyskał 139 metrów, co dawało mu czwarte miejsce. Do trzeciego miejsca zajmowanego przez Czecha Romana Koudelkę tracił jednak sporo, bo aż 6,7 pkt. Prowadził Anders Bardal (145,5 m) przed Daiki Ito (149,5 m)
Obok Stocha do drugiej serii awansowali Piotr Żyła, który zajmował 21. miejsce - 131,5 m oraz Maciej Kot, który skoczył 128,5 m i był 28. Największą niespodzianką było odpadnięcie lidera klasyfikacji PŚ Andreasa Koflera, który za skok na 111 m skasyfikowany został na 45. pozycji.
Finałową serię oglądało się z dużą przyjemnością. Tylko czterem zawodnikom nie udało się osiągnąć punktu kalkulacyjnego największej dużej skoczni na świecie. Do 130. metra nie dolecieciał między innymi Piotr Żyła, który w ostatecznym rozrachunku zajął 26. miejsce. Z kolei Maciej Kot, który wylądował dokładnie na punkcie K, dopisał do swojego dorobku trzy punkty.
Wielkich emocji dostarczyli najlepsi po pierwszej serii. Stoch poprawił się o 4 metry w stosunku do pierwszej próby, ale nie pozwoliło mu to na zajęcie siódmego podium w sezonie. Jeszcze lepiej skakali bowiem pozostali.
Doskonale spisali się Roman Koudelka i Anders Bardal. Czech, który znajduje się w życiowej formie osiągnął 146,5 m, a lider norweskiej kadry - 148 m, co dało mu drugie w tym sezonie, a trzecie w ogóle zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Najniższe miejsce na podium przypadło Daiki Ito.
Bardal tym samym został nowym liderem klasyfikacji PŚ. Nad drugim Gregorem Schlirenzauerem, który w niedzielę był dopiero osiemnasty, ma 58 punktów przewagi. Kamil Stoch utrzymał czwarte miejsce. Do plasującego się na trzecim miejscu Andreasa Koflera, traci 128 „oczek”. Do rozegrania zostało jeszcze siedem konkursów.
Kolejne zawody PŚ już w środę. Rywalizacja toczyć się będzie na skoczni w Klingenthal. Przypomnijmy, że przed rokiem triumf święcił tam Kamil Stoch.
wyniki:
1. Anders Bardal (Norwegia) 277,0 (145,5+148,0)
2. Roman Koudelka (Czechy) 270,3 (147,5+146,5)
3. Daiki Ito (Japonia) 264,4 (149,5+144,0)
4. Peter Prevc (Słowenia) 257,0 (138,0+149,0)
5. Kamil Stoch (Polska) 256,3 (139,0+144,0)
6. Taku Takeuchi (Japonia) 252,3 (137,5+147,5)
7. Richard Freitag (Niemcy) 251,2 (140,5+144,5)
8. Martin Koch (Austria) 246,3 (139,0+147,0)
9. Severin Freund (Niemcy) 244,5 (140,0+146,0)
10. Rune Velta (Norwegia) 239,2 (138,5+139,5)
...
13. Thomas Morgenstern (Austria) 236,4 (141,5+139,5)
18. Gregor Schlierenzauer (Austria) 221,7 (131,0+134,5)
26. Piotr Żyła (Polska) 204,7 (131,5+125,0)
28. Maciej Kot (Polska) 198,0 (128,5+130,0)
35. Krzysztof Miętus (Polska) 94,1 (126,0)
Klasyfikacja PŚ po 20 z 27 zawodów:
1. Anders Bardal (Norwegia) 1117 pkt
2. Gregor Schlierenzauer (Austria) 1059
3. Andreas Kofler (Austria) 1049
4. Kamil Stoch (Polska) 921
5. Thomas Morgenstern (Austria) 894
6. Richard Freitag (Niemcy) 801
7. Daiki Ito (Japonia) 736
8. Roman Koudelka (Czechy) 656
9. Severin Freund (Niemcy) 646
10. Robert Kranjec (Słowenia) 550
...
21. Piotr Żyła (Polska) 185
44. Maciej Kot (Polska) 50
46. Aleksander Zniszczoł (Polska) 47
52. Krzysztof Miętus (Polska) 24
Klasyfikacja Team Tour:
1. Norwegia 1515,4 pkt
2. Japonia 1478,5
3. Niemcy 1459,4
4. Austria 1459,0
5. Słowenia 1423,9
6. Czechy 1389,1
7. Polska 1361,2
- Także na ten temat



dpa






















co oczerniasz złamasie? http://www.eurosport.pl/biathlon/kontiolahti/2011-2012/wygrana-mistrza_sto3150552/story.shtmlOpublikowane 12/02/2012 o godz. 23:32
Wielkie brawa dla Andersa Bardala! Mam nadzieje, że zdobędzie PŚ i wygra MŚ w lotach!!! Kamil potwierdza, iż jest czołowym skoczkiem i oby na mistrzostwach to potwierdził! Nie wierzyłem w punkty Macka i Piotra, ale jednak je zdobyli, zac o należą się brawa! Jedynie szkoda mi Kofiego, bo jego lubię.Opublikowane 12/02/2012 o godz. 21:17
Bo już zapomniałem jak to jest gdy liderem nie jest ktoś z AUTOpublikowane 12/02/2012 o godz. 20:22