Zawody na największej dużej skoczni na świecie stały na wysokim poziomie. To trochę dziwne, bo tylko dwie reprezentacje: Niemcy i Norwegowie przystąpili do konkursu w najmocniejszym składzie.
Najlepsi okazali się podopieczni Wernera Schustera, którzy zawdzięczają sukces Michaelowi Uhrmannowi. Doświadczony skoczek dwa razy skoczył po 141,5 metra. Przed jego ostatnią próbą prowadzili Norwegowie, ale Bjoern Einar Romoerren skoczył zbyt krótko, bo tylko 130 metrów.
Mocnym punktem Niemców byli Michael Neumayer, który uzyskał 138,5 i 136,5 m. Do olimpjksiej formy powraca także Martin Schmitt, który dziś lądował na 131,5 i 139,5 m. Słabiej w porównaniu do swoich reprezentacyjnych kolegów wypadł Pascal Bodmer, który w pierwszym skoku miał 124 m a w drugim 133,5 m.
Polacy nie zakwalifikowali się do serii finałowej. Jakub Kot (119 m), Andrzej Zapotoczny (112,5 m), Grzegorz Miętus (99 m), Marcin Bachleda (115,5 m) zajęli ostateczenie 10. lokatę. Nasza rezerwowa kadra okazała się lepsza m.in. od Szwecji i Rosji.
Wyniki konkursu drużynowego w Willingen:
1. Niemcy 965,5pkt
2. Norwegia 959,6pkt
3. Austria 937,1pkt
4. Słowenia 792,4pkt
5. Finlandia 789,1pkt
6. Japonia 774,8pkt
7. Francja 730,3pkt
8. Czeska Republika 721,0pkt
9. Włochy 322,6pkt
10. Polska 284,9pkt
11. Kazachstan 264,2pkt
12. Rosja 223pkt
13. Szwajcaria 204,3pkt
14. Szwecja 168,3pkt
Więcej wkrótce



dpa




















szczególnie Bachleda - jest najlepszyOpublikowane 07/02/2010 o godz. 19:54