Nic dziwnego, że nasi reprezentanci po poniedziałkowym konkursie nie mieli wesołych min.
- Czujemy niedosyt - skomentował krótko Stefan Hula.
- Myślę, że zawiodła forma - dodał Kamil Stoch.
Właśnie niestabilność skoków jest według Stocha przyczyną uplasowania się na szóstej pozycji.
- Nawet na treningach nie było tak, że wszystko wychodziło. Zdarzały się krótsze odległości. Do tego doszły emocje związane z konkursem i dlatego tak to się skończyło - ocenił.
Stoch ma nadzieję, że w końcu jako zespół odbudują się.
- Tak samo jak jest w innych dziedzinach. Czasami się pracuje bardzo ciężko i żmudnie, żeby efekt przyszedł dopiero po jakimś czasie - zaznaczył.
Po pierwszej, słabej próbie - 126,5 m, w drugiej wypadł znacznie lepiej - 134,5 m.
- Pamiętajmy jednak, że nie przyjechaliśmy tutaj sami. Na igrzyska przyjechało dwanaście ekip i każda chciała znaleźć się na podium. Przed nami jest jeszcze parę konkursów Pucharu Świata i mam nadzieję, że tam zaprezentujemy się lepiej - dodał zawodnik z Zębu.
- Oczekiwania były znacznie wyższe. Apetyt na pewno zaostrzyło drugie miejsce w zawodach Pucharu Świata w zeszłym sezonie w Planicy. Jako drużyna naprawdę wierzyliśmy, że możemy zdobyć medal, ale w poniedziałek inne ekipy zaprezentowały się bardzo dobrze - powiedział Małysz.
W poniedziałek wygrali Austriacy przed Niemcami i Norwegam.



Eurosport






















NA WROTACH OD STODOŁY-BO POLAK PONOĆ POTRAFI.!!!!Opublikowane 23/02/2010 o godz. 09:47