Małysz to niekwestionowany król Holmenkollen. Wygrywał w latach 1996, 2001, 2003, 2006 i 2007. Został nawet odznaczony medalem Holmenkollen.
Komitet organizacyjny imprezy doszedł jednak do wniosku, że skocznia jest obiektem narodowym i pierwszy skok musi oddać Norweg. W końcu postawiono na Norweżkę. Będzie to blondwłosa Anette Sagen, która na starej skoczni w Holmenkollen miała rekordowe wśród kobiet 131 metrów.
Wykona ona swój skok w środę o godzinie 18. Dopiero w dalszej kolejności pojawią się znani ze światowych skoczni Bjoern Einar Romoeren czy Anders Jacobsen.
- Jest to dla mnie wielki zaszczyt, bo skocznia to chluba Norwegii. Poza tym będę pierwszą rekordzistką tego obiektu przynajmniej przez chwilę. Pierwszy skok na starym obiekcie oddałam, mając 15 lat. Skoczyłam wtedy 76 metrów. Teraz liczę na 120 - powiedziała 25-letnia Sagen.
W Holmenkollen będzie jednak polski akcent, i wcale nie chodzi o Adama Małysza. Nowa skocznia została zaprojektowana w Danii, główny wykonawca to firma szwedzka, ale główne stalowe elementy powstały właśnie naszym kraju.



Eurosport





















