Skoki narciarskie - Vancouver 2010
04/02/2010 - 09:46Wiara góry przenosi. Małysz chce złota! (WIDEO)

- Z pozytywnym bagażem lecę na igrzyska. Tam chcę wystartować jak najlepiej i walczyć o złoto. Jestem spokojny o jedno: wykonałem ogromną pracę latem i ona się nie zmarnuje. Jest coraz lepiej, to będzie niesamowite, jeśli forma tam eksploduje - mówi Adam Małysz w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
To były skoki na zwycięstwo.
- Spełnia się to, co powtarzał mi mój trener, Hannu Lepistoe: "małymi kroczkami dojdziemy do optymalnej dyspozycji". Mimo że czasem ktoś próbował mnie zniechęcić, ja dalej wykonywałem swoją pracę przygotowałem przez Hannu.
TAK MAŁYSZ WALCZY Z AMMANNEM JAK RÓWNY Z RÓWNYM (WIDEO)
Cel osiągnąłeś: forma wróciła, awansowałeś na szóste miejsce w PŚ.
- Z pozytywnym bagażem lecę na igrzyska. Tam chcę wystartować jak najlepiej i walczyć o złoto. Jestem spokojny o jedno: wykonałem ogromną pracę latem i ona się nie zmarnuje. Jest coraz lepiej, to będzie niesamowite, jeśli forma tam eksploduje. To marzenie, które bardzo bym chciał zrealizować. Nie tylko cuda się zdarzają, jest jeszcze wiara, która przenosi góry. A ja wierzę, że jestem w stanie skakać daleko. Mimo że w grudniu skończę 33 lata, mimo że Ammann i Schlierenzauer skaczą tak dobrze. Po nich widać, że trochę się mnie boją...
Jak zareagowali na twoje skoki?
- Simon cieszył się ze swojej wygranej, Gregor był mniej usatysfakcjonowany. Nie dziwię się, bo 20-latek przegrał z "dziadkiem" (śmiech). Widział moją radość i gratulował.









You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0