Po znakomitych skokach Adama Małysza w Pucharze Świata w Klingenthal eksperci zaczęli wymieniać Polaka wśród głównych kandydatów do zwycięstwa w Vancouver. Pan też uważa, że stać go na triumf w Kanadzie?
MIKA KOJONKOSKI: Adam zaskoczył mnie swoją niesamowitą progresją w ostatnich dniach. Już wcześniej widać było, że robi postępy, ale mało kto się spodziewał, że jego forma aż tak pójdzie w górę. W Niemczech wypadł świetnie. Muszę zgodzić się z innymi osobami ze światka narciarskiego, że Polak ma duże szanse na spełnienie swoich marzeń i zdobycie złotego medalu olimpijskiego.
Na triumf w Vancouver szansę ma pięciu czy sześciu zawodników, a o tym, kto wygra, mogą zadecydować dyspozycja dnia czy korzystne warunki atmosferyczne. Wśród innych kandydatów do złota muszę oczywiście wymienić mojego rodaka Janne Ahonena, Szwajcara Simona Ammanna i grupę mocnych Austriaków. Największe możliwości mają oczywiście ci najbardziej doświadczeni skoczkowie. Oni doskonale „czują" wielkie imprezy i są bardzo mocni psychicznie.
Małysz, podobnie jak pańscy podopieczni, wylatuje do Vancouver dopiero w poniedziałek, a już w sobotę odbędzie się konkurs na normalnej skoczni. Czy ze względu na zmianę czasu nie lepiej było udać się za ocean wcześniej?
Na pewno ci, którzy zakwaterowali się kilka dni temu, szybciej przyzwyczają się do zmiany czasu, ale uważam, że moi podopieczni, jak również wasz zawodnik, nie będą mieli z tym dużych problemów. Poza tym jeśli przebywalibyśmy tam już od kilku dni, też nie czulibyśmy się komfortowo. Zawodnicy nie mogą opuszczać wioski olimpijskiej i po prostu strasznie by się wynudzili. Ciągle myśleliby tylko o zbliżającym się konkursie i mogliby zacząć się stresować. Wyczerpaliby się mentalnie. To byłoby niekorzystne.
Przez cały sezon sporo mówiło się o kombinezonach Austriaków. Czy faktycznie one pomagają im w osiąganiu lepszych rezultatów?
Trudno mi to stwierdzić. Jednego jednak jestem pewien: w FIS-ie jest zbyt mało ludzi zajmujących się sprawdzaniem tego, jak ubrani są skoczkowie. Potrzeba więcej osób, które będą czuwać nad tym, czy sprzęt jest zgodny z normami.
Czy pana zdaniem Małysz bez względu na wynik uzyskany na igrzyskach powinien kontynuować karierę?
Polak jest w tak dobrej formie fizycznej, że jeszcze przez kilka sezonów może występować na wysokim poziomie. Dla skoków najlepiej by było, aby Małysz nie kończył kariery. Potrzebujemy takich doświadczonych mistrzów jak on.



Eurosport





















