Trener Austriaków mówił, że wiązania, których używa Ammann są niebezpieczne i powinny być zakazane. Zwołał nawet w tej sprawie specjalną konferencję prasową, a kwestia wiązań przez moment była głośno komentowana. Jury Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) zbadało protest Pointnera i nie doszukało się złamania przepisów przez Simona Ammanna, który w Vancouver wywalczył dwa złote medale w konkursie indywidualnym.
Alexander Pointner twierdzi jednak, że FIS zmieni zdanie co do wiązań po mistrzostwach świata w lotach, które w przyszłym miesiącu odbędą się w Planicy.
- To (modyfikacja wiązania) nie jest bardzo stabilne . Nikt nie wie, co się może wydarzyć. Jeśli dużo ludzi skorzysta z tego systemu, mam nadzieję, że nikomu nic złego się nie stanie - mówił Pointner po wygranym przez Austriaków konkursie drużynowym.
- Nie, to jest jego opinia. Nic na ten temat nie słyszałem. Podjęliśmy decyzję i to wyposażenie jest dozwolone - mówi na temat ewentualnej zmiany przepisów rzecznik FIS Horst Nilgen.
Wiązania Ammanna pozwalają mu na korzystniejsze ułożenie nart, dzięki czemu szwajcarski skoczek zwiększa swoją aerodynamikę i lata dalej niż konkurenci.



Imago






















Wiadomo trzeba miec forme, ale jak moze dzieki nim odleciec pare metrow dalej to moze byc decydujace.
@Nighthawk1964
Kuettel to zaden dowod, to nie jest juz ten sam Andreas, w tym sezonie jest cieniem samego siebie sprzed lat, musialby skakac na wietrze ala Rock Urbanc w Zakopcu zeby wygrywac.Opublikowane 23/02/2010 o godz. 17:29
Po prostu Ammann jest w niewiarygodnej formie i tego Pointner nie mógł przeżyćOpublikowane 23/02/2010 o godz. 08:09