Austria triumfowała z łączną notą 1.107,9 pkt. i ponad 70 punktami przewagi nad drugim miejscem. - Nauczyliśmy się bardzo wiele na tych igrzyskach i myślę, że mogliśmy osiągnąć więcej na normalnej i dużej skoczni - kontynuuje austriacki szkoleniowiec.
Czekający na dole zeskoku Andreas Kofler, Wolfgang Loitzl i Thomas Morgernstern cieszyli się ze złotego medalu jeszcze przed oddaniem ostatniego skoku przez Gregora Schlierenzauera. 20-letni zawodnik klubu SV Innsbruck Bergisel nie zawiódł oczekiwań swoich kolegów i poszybował aż na 146,5 m, co było najdłuższą odległością na dużej skoczni podczas kilku dni rywalizacji w Whistler.
- To jest jak sen. Mam już trzy złote medale. Najważniejsze jednak, że zrobiliśmy to razem, jak wielcy przyjaciele - cieszył się "Morgi",
- Byliśmy zrelaksowani przed konkursem, ponieważ wiedzieliśmy, że jesteśmy najlepszą drużyną. To były świetne zawody - mówił z kolei Wolfgang Loitzl, któremu do kolekcji brakuje złotego medalu mistrzostw świata w lotach narciarskich.
Z jego zdaniem zgodził się Andreas Kofler, dla którego był to drugi złoty medal igrzysk olimpijskich w rywalizacji drużynowej. - Czuliśmy się dobrze, bo mamy świetną drużynę i skaczemy na wysokim poziomie. Wtedy to jest łatwiejsze.



Imago





















