Jeszcze przed świtem można było usłyszeć, w oddalonej o kilka kilometrów od Planicy Kranjskiej Gorze, przyśpiewki polskich kibiców. Nie zrażeni daleką podróżą, wspomagani róznymi wyskokowymi napojami, jak co roku, zjawili się w Alpach Julijskich tłumnie, aby dopingować Adama Małysza i resztę polskich skoczków. "Za Adamem przemiarzamy cały świat" - śpiewali rozbawieni kibice z Gdyni. "Tutaj lata nasz mistrz świata" - wtórowali im fani z Opola.
W pierwszej serii treningowej, która rozpoczęła się już o godzinie 9:00, bardzo dobrze wypadli podopieczni Łukasza Kruczka. Najdalej rzecz jasna poszybował Adam Małysz. Rekordzista Polski w długości lotu, uzyskał 212 metrów. Lepiej od naszego mistrza wypadli tylko Gregor Schlierenzauer i Simon Ammann, którzy skakali z obniżonego rozbiegu.
Barierę 200 metrów zdołał przekroczyć także Marcin Bachleda. Popularny „Diadełek” lądował na 201,5 m. Dwa i pól metra krócej skoczył Rafał Śliż, który tym samym poprawił swój rekord życiowy. Poprzedni, który wynosił 183 m, ustanowił również na największej skoczni świata w 2005 roku.
Nieźle wypadli także pozostali nasi zawodnicy. Stefan Hula poszybował na 195,5 m, a Łukasz Rutkowski i Kamil Stoch na 190 m.
W drugim treningu ponownie bezkonkurencyjny był Simon Ammann (217,5 m). Szwajcar, podobnie jak przed kilkudziesięcioma minutami, skakał z krótszego najazdu. Jednak to nie dwukrotny mistrz olimpijski z Vancouver był autorem najdłuższego skoku. Najdalej poszybował Antonin Hajek. Czech uzyskał 228,5 m, jednak otrzymał od Ammanna niższą notę.
Adam Małysz uzyskał trzeci rezultat - 209,5 m. Nieco gorzej wypadli jego koledzy z kadry. Kamil Stoch był 19. (202,5 m), Łukasz Rutkowski 39. (188,5 m), Stefan Hula 40. (183,5), Marcin Bachleda 44. (183,5 m), a Rafał Śliż 47. (183 m).
Punktualnie o godzinie 11:00 rozpocznie się seria kwalifikacyjna do piątkowo-sobotnich zmagań. Relację NA ŻYWO przeprowadzi serwis eurosport.pl. ZAPRASZAMY!



AFP

















