Skoki narciarskie - Oslo
13/03/2010 - 14:13220 mln euro, żeby pokonać Ammanna

Nowa skocznia w Holmenkollen pod Oslo wybudowana została kosztem 220 mln euro. Głównym przeznaczeniem inwestycji są przyszłoroczne mistrzostwa świata. Kibice w Polsce będą ściskać kciuki, żeby na najnowocześniejszym obiekcie świata Adam Małysz pokonał wreszcie Simona Ammanna już jutro.
Niedzielne zawody w Oslo oficjalnie zakończą zmagania w Pucharze Świata sezonu 2009/2010. Do dzisiejszych kwalifikacji przystąpi czwórka Polaków: Kamil Stoch, Łukasz Rutkowski, Stefan Hula i treningowo Adam Małysz.
W samym Pucharze Świata wszystko, co istotne jest już praktycznie rozstrzygnięte. Kryształową Kulę odbierze po raz pierwszy w historii skoczek szwajcarski - Simon Ammann. Drugie miejsce zapewnił sobie Austriak Gregor Schlierenzauer, a trzeci będzie - już praktycznie na pewno - jego rodak Thomas Morgenstern.
Adam Małysz skupi się raczej na obronie piątej pozycji niż walce o czwartą. Przed ostatnim konkursem sezonu Polak ma 31 punktów przewagi nad Andersem Jacobsenem i 71 straty do Andreasa Koflera. Co musiałoby się stać, żeby Małysz dognił Austriaka?
Musiałby na przykład wygrać przy co najwyżej 10. miejscu Koflera. Jeśli nasz orzeł zajmie drugie miejsce, to Austriak musiałby znaleźć się najwyżej na 23. pozycji. W każdym innym przypadku Małysz nie będzie miał szansy na poprawienie miejsca w końcowej klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Karty praktycznie rozdane są też w Turnieju Nordyckim. Jeśli nie dojdzie do kataklizmu, główną nagrodę również zgarnie Ammann, a drugie miejsce przypadnie Małyszowi. O trzecią lokatę Morgenstern powalczy ze Schlierenzauerem, który ma do odrobienia 11,7 punktu.
Gdzie miejsce na emocje? Najwięcej będzie się działo w sferze psychologicznej. Za tydzień przecież w Planicy odbędą się mistrzostwa świata w lotach. A w 2011 skoczkowie przyjadą pod Oslo walczyć o miano najlepszego na świecie na skoczni Holmenkollen.

Norwegowie z pewnością nie po to wydali 220 mln euro, żeby przygotować Małyszowi miejsce, w którym się przełamie i pokona Ammanna. Nie mamy jednak nic przeciwko temu, żeby właśnie tak się stało. Będzie wtedy do czego wracać za rok, kiedy na tym samym obiekcie w gronie faworytów pojawią Małysz, Ammann, Morgenstern, Schlierenzauer i inni.
Eurosport.pl przeprowadzi relację tekstową z kwalifikacji do jutrzejszego konkursu. Początek o godzinie 17:15.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0