Skoki narciarskie - Oslo
14/03/2010 - 13:45Hofer wszystko zepsuł, ale Małysz i tak jest wielki!

Niedzielny konkurs Pucharu Świata na skoczni Holmenkollen jeszcze raz potwierdził, że głównymi "aktorami" zakończonego sezonu byli Simon Ammann i Adam Małysz. Polak mógł zająć w Oslo pierwsze miejsce, ale "czarny charakter" w osobie Waltera Hofera, mu w tym przeszkodził.
Adam Małysz na dzisiejszej serii próbnej oddał skok na odległość 142 metrów i ustanowił nieoficjalny rekord zmodernizowanej skoczni Holmenkollen. Po tak wspaniałych doniesieniach wydawało się, że głównym konkursie Polak może pokusić się o zwycięstwo, które byłoby wspaniałym zwieńczeniem całego sezonu. Jednak na przeszkodzie nie stanął Simon Ammann, tylko człowiek, który od lat uwielbia komplikować życie Małyszowi i spółce - dyrektor Pucharu Świata, Walter Hoffer. Pomógł mu Słoweniec Miran Tepes, który daje zawodnikom "zielone światło".
Pierwsza seria, jak zapewne mogłoby powiedzieć kilku startujących, to jeden wielki cyrk. Organizatorzy nie mogli się zdecydować, czy obniżyć, czy podwyższyć belkę. Co kilka skoków dokonywano zmian. Na nieszczęście, także przed skokiem Adama Małysza. "Orzeł z Wisły" już był przygotowany, ale kiedy zaczęło mocniej wiać, zszedł z belki. Była to decyzja słuszna. O tym, czy słusznie obniżono rozbieg, a później... puszczono Małysza w fatalnych warunkach, można już dyskutować. Hannu Lepistoe nie mógł już czekać i machnął chorągiewką. Małysz poszybował na odległość 128,5 metra i tuż po lądowaniu było widać, że jest mocno zdenerwowany. Polak mógł być wściekły, zwłaszcza po tym jak według nowego systemu odjęto mu aż 17 punktów za sprzyjające warunki, najwięcej ze wszystkich w pierwszej serii. Czterokrotny medalista olimpijskim uplasował się na odległej, 13. pozycji i wydawało się, że szczytem marzeń będzie wejście do pierwszej piątki.
W pierwszej serii, tradycyjnie, najlepszy był Szwajcar Simon Ammann, który uzyskał 135,5 metra. Jednak najdalszy skok oddał Austriak Andreas Kofler - aż 139,5 metra. Ze względu na odjętych prawie 11 punktów, uplasował się na drugim miejscu za "Harry Potterem". Polacy ponownie nie zachwycili, ale wszyscy awansowali do serii finałowej, w tym Stefan Hula "rzutem na taśmę" z 30. miejsca.
Druga seria była... jeszcze bardziej dziwna od pierwszej. Nikt nie mógł być pewny tego, co wydarzy się po wyjściu z progu. Organizatorzy raz przerywali, raz wznawiali zawody, ale sensu i logiku nie było w tym wcale. Po słabszych skokach m.in. Polaków: Huli, Kamila Stocha i Łukasza Rutkowskiego, postanowiono podwyższyć rozbieg. Następnie wstrzymano startujących, po to... by po chwili dopuścić do skoków w jeszcze gorszych warunkach. Z wyjątkiem Austriaka Manuela Fettnera, nikt nie potrafił przekroczyć odległości 137 metrów, a czołowi skoczkowie po pierwszej serii, Kofler, Morgenstern i Koch, lądowali w okolicach 120 metra lub wcześniej.

Jednak do poziomu kolegów po fachu, nie dostosował się Małysz. Polak udowodnił, że jest w fenomenalnej formie i pofrunął na odległość 136,5 m. Ze względu na słabszą dyspozycję rywali i trudne warunki, "Orzeł z Wisły" awansował na świetną drugą pozycję. Małysz tylko się uśmiechnął, kiedy zobaczył, że zamiast spadać w klasyfikacji zawodów, idzie w górę. Na więcej nie mógł liczyć, bo Ammann, który miał znaczącą przewagę po pierwszej serii, uzyskał 124,5 m, co w zupełności wystarczyło do kolejnego zwycięstwa.
Szwajcar wygrał po raz piąty z rzędu w Pucharze Świata i wyrównał osiągnięcie Małysza z sezonu 2000/2001.
Z innych Polaków najwyższą, 22. pozycję zajął Kamil Stoch (122 m w drugiej serii). Stefan Hula był 26., a Łukasz Rutkowski, który nie popisał się uzyskując 105 metrów, dopiero 28.
Wyniki konkursu w Oslo:
1. Simon Ammann (Szwajcaria) 267,7 (135,5/124,5)
2. Adam Małysz (Polska) 258,7 (128,5/136,5)
3. Andreas Kofler (Austria) 251,5 (139,5/116,0)
4. David Zauner (Austria) 251,4 (134,0/126,0)
5. Thomas Morgenstern (Austria) 246,8 (130,0/118,5)
6. Martin Koch (Austria) 245,1 (134,0/123,5)
7. Bjoern Einar Romoeren (Norwegia) 244,2 (137,0/121,5)
8. Antonin Hajek (Czechy) 242,1 (125,5/133,5)
9. Wolfgang Loitzl (Austria) 241,2 (124,0/128,5)
10. Manuel Fettner (Austria) 240,6 (126,0/137,0)
...
22. Kamil Stoch (Polska) 216,4 (123,0/122,0)
26. Stefan Hula (Polska) 200,9 (123,5/117,5)
28. Łukasz Rutkowski (Polska) 191,6 (128,0/105,0)
Klasyfikacja Turnieju Nordyckiego (po 4 zawodach):
1. Simon Ammann 1077,6 pkt
2. Adam Małysz 1033,0
3. Thomas Morgenstern 990,4
4. Gregor Schlierenzauer 969,0
5. David Zauner 965,5
6. Andreas Kofler 955,8
...
15. Kamil Stoch 861,3
32. Łukasz Rutkowski 514,0
36. Stefan Hula 439,9
Klasyfikacja końcowa Pucharu Świata w sezonie 2009/2010 (po 23 zawodach):
1. Simon Ammann (Szwajcaria) 1649 pkt
2. Gregor Schlierenzauer (Austria) 1368
3. Thomas Morgenstern (Austria) 944
4. Andreas Kofler (Austria) 893
5. Adam Małysz (Polska) 842








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 7 z 7