Skoki narciarskie
03/06/2010 - 20:32 - Aktualizacja 03/06/2010 - 20:50Małysz o decyzji FIS: Wystawiono nas do wiatru

Na kongres FIS do Turcji wyjechała spod Tatr ponad 30-osobowa delegacja. Kandydaturę Zakopanego na organizację mistrzostw świata w 2015 roku wspierali m.in. Justyna Kowalczyk i Adam Małysz. - Po raz kolejny wystawiono nas do wiatru - skomentował przegraną polskiej kandydatury ten ostatni.
- To, co wydarzyło się podczas Kongresu FIS, jest bardzo smutne - powiedział rozgoryczony Adam Małysz. - Jestem rozczarowany decyzją Rady federacji narciarskiej. Moim zdaniem, to my zasługiwaliśmy na organizacje tych mistrzostw. Już dziś mamy wszystko co najlepsze: obiekty, atmosferę i ludzi. Proszę popatrzeć na zawody Pucharu Świata w skokach! Nigdzie takich nie ma. To smutny dzień.
- Uważam, że po raz kolejny wystawiono nas do wiatru - skomentował w Antalyi zdobywca dwóch srebrnych medali olimpijskich w Vancouver.
Podobnego zdania jest burmistrz Zakopanego Janusz Majcher. - Czuję oczywiście rozczarowanie, ale i też wiem, że zrobiliśmy dużą i dobrą robotę. Trudno mi komentować i oceniać decyzję Rady. Uważam jednak, że w niczym nie ustępowaliśmy Falun. Czy będziemy kandydowac ponpownie? To rada miasta, PZN i TZN muszą podjąć taką decyzję. Ja dziś na gorąco mimo wielkiego zawodu, myślę że warto, bo to oznacza kolejny bodziec do pracy, a co za tym idzie wielki rozwój miasta - zaznaczył.
Chwila ciszy, a potem smutek i rozczarowanie towarzyszyło kilkudziesięciu osobom czekającym na ogłoszenie decyzji w zakopiańskim Urzędzie Miasta.
- Brałem udział w opracowaniu akt kandydatury Zakopanego do organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w 2006 roku, pracowałem też przy staraniach o zimowe uniwersjady, a teraz po raz trzeci uczestniczyłem w przygotowaniu kwestionariusza kandydatury miasta do organizacji MŚ. Decyzja rady FIS w Turcji miała być ukoronowaniem mojej wieloletniej pracy. Jestem bardzo rozczarowany - powiedział Stefan Rogalski, długoletni dyrektor Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem.
Dodał, że mimo porażki miasto nie powinno się wstydzić. - Konkurencja była silna. Uważałem i uważam, że powinniśmy dalej kandydować. Obiekty już są w większości przygotowane, przed nami tylko niewielkie przeróbki tras biegowych i modernizacja Średniej Krokwi.
Dyrektor OPO COS Zakopane Franciszek Bachleda-Ksiedzularz przyznał, że dokończenie rozpoczętych inwestycji miało być radosną pracą finalizująca trud przygotowań oragnizacyjnych do mistrzostw świata.
- Moim zdaniem nie powinniśmy ustawać w staraniach. Tyle już zostało zrobione, a każda duża impreza sportowa to kolejna szansa na rozwój infrastruktury. Jednym słowem warto. Rozmawiałem z dyrektorem generalnym COS Tomaszem Leniewiczem i wiem, że wspólnie będziemy walczyć o te mistrzostwa dla Zakopanego - zaznaczył.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 5 z 5