Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 07:30 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Skoki narciarskie

Kruczek dla eurosport.pl: Jest kupa, więc idzie dobrze

- To nie jest tak, że zawodnicy tylko bardziej uwierzyli w siebie. To, że skaczą dobrze, to także kwestia tego, co wypracowali. Każdy z nich może startować jeszcze lepiej – mówi specjalnie dla eurosport.pl, selekcjoner kadry Łukasz Kruczek. Dziś i jutro konkursy Letniego Grand Prix w Hakubie.

 
Kruczek dla eurosport.pl - Skoki narciarskieOther Agency
 

Z Łukaszem Kruczkiem, selekcjonerem kadry skoczków narciarskich rozmawia w Zakopanem Krzysztof Srogosz

Letnie starty Pana podopiecznych i Adama Małysza napawają optymizmem. Możemy być spokojni przed sezonem zimowym?

Na pewno każdy z nich może skakać jeszcze lepiej. To nie jest jeszcze szczyt ich możliwości. Trzeba powiedzieć jedno. Czasami są lepsze okresy, a czasem gorsze. Teraz jest fajnie, bo czterech bądź nawet pięciu zawodników łapie się do pierwszej trzydziestki. To jest ogromny sukces. Latem chcemy przede wszystkim utrzymać kwotę startową, czyli pięciu skoczków. Raczej nie mamy szans na więcej zawodników w konkursach, ale w sumie nie ma to większego sensu. Nie mamy bowiem tylu skoczków, którzy byliby w stanie rywalizować na wysokim poziomie. Ale Łukasz Rutkowski i Kamil Stoch pokazali w Zakopanem, że mogą zawsze być w czołowej dwudziestce.

No właśnie, Rutkowski i Stoch trochę zaskakują. Będzie jeszcze lepiej?

Na tą chwilę spokojnie przygotowują się do zimy. Najwięcej do poprawienia było w kwestii technicznej. Jest już dużo zrobione, ale przez drugi okres treningowy, który jest najważniejszy. Ta część przygotowań zacznie się jesienią i wtedy chcemy podciągnąć przede wszystkim powtarzalność skakania. Wszystkie próby mają być podobne. Ważne, że cały czas jest w nich sportowa złość i chęć rywalizacji z Adamem.

Małysz mówi, że końcówka zeszłego sezonu dała mu mnóstwo wiary w siebie. Czemu tak się wszystko zaczęło dobrze toczyć?

Poskładało się wiele rzeczy do kupy. To nie jest tylko kwestia tego, że uwierzyli bardziej w siebie. To też powód tego, co wypracowali do tej pory. Złożyło się na to też dobra opieka całego sztabu i dobrania sprzętu. Wszystko zaskoczyło i od tego momentu to się toczy.

Nowy system oceniania skoków jest dobry dla naszych zawodników?

Na razie dostajemy po plecach. Patrzymy na to jednak w taki sposób, że przede wszystkim zagęściło to czołówkę. Przede wszystkim system jest taki, że premiuje udane skoki nie tylko tych, co mają szczęście. Skacząc dobrze, nawet z odrobiną pecha i słabszych warunków można zająć dobre miejsce.

A możliwość korzystania przez trenera ze zmiany wysokości belki, to dla Pana coś dobrego?

To nie jest do końca fajne, bo powoduje trochę zamieszania i nie zawsze jest dobrym wyborem. Ta możliwość daje jednak szansę na płynne przeprowadzanie konkursów, co było ostatnio widać choćby w Zakopanem. W zamierzeniu ma to powodować, że nie dojdzie do sytuacji, takich jak w poprzednim sezonie w Vancouver i Planicy. Wtedy przed nami było jeszcze dwóch czy trzech zawodników, ale zawodów nie można było ukończyć.

Często było tak, że zawody odwoływano, gdy był zbyt mocny wiatr. A co będzie teraz? Jeśli na przykład podmuchy będą przekraczały 4 metry na sekundę?

Konkurs będzie przerywany tylko, jeśli wiatr będzie stwarzał niebezpieczeństwo. Przed dwoma tygodniami w Einsiedeln zawodnicy skakali przy wietrze przekraczającym ponad pięć metrów na sekundę. Były to jednak podmuchy boczne. Jury zapytało się zatem trenerów, czy rywalizacja ma się toczyć dalej. Wyraziliśmy chęć, że nadal można skakać. Wszystko odbyło się bez problemów.

Na konkursy do Hakuby wysłał Pan praktycznie drugi skład. Gdzie będziecie trenować po powrocie?

W Zakopanem prawie nie siedzimy, omijamy ją. Tę skocznię zawodnicy znają prawie na pamięć, dlatego szukamy innych obiektów. Sporo czasu spędzamy w Wiśle i w Szczyrku. Chcemy czegoś nowego, aby zaburzyć monotonnie.

A Adam Małysz będzie trenował z Pana podopiecznymi, czy tylko z Hannu Lepistö?

To jest tak, że my się czasem spotykamy na wspólnych treningach, Głównie jednak jest tak, że Adam trenuje indywidualnie z Hannu. Ma jechać do Lahti na początku września, wcześniej pracował też w Kupio i w Wiśle. Gdy przychodzi do zawodów wszyscy jesteśmy razem jednym zespołem.

 
Skomentuj artykuł
 
7 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 7.
    SĘDZIAmi się wydaje że te zmiany są niepotrzebneOpublikowane 15/09/2009 o godz. 16:41
     
     
     
  • 6.
    herbiSchlieri jest przeciwko. Nawet mówi tutaj w wywiadzie. Zobacz sobie linkaOpublikowane 29/08/2009 o godz. 15:35
     
     
     
  • 5.
    jkrekSchlier jest za tymi przepisami. Mówi tak jak większość, że są sprawiedliwsze dla zawodników, ale mniej atrakcyjne dla kibiców.Opublikowane 29/08/2009 o godz. 14:49
     
     
     
  • 4.
    herbiNajgorzej to teraz mają chyba komentatorzy. Nie mogą określić, które miejsce zajmie zawodnik. Schlieri też jest przeciwny tym przepisom.Opublikowane 29/08/2009 o godz. 13:40
     
     
     
  • 3.
    zenkomNowe przepisy są kompletnie bez sensu. Właściwie teraz nie wiadomo dlaczego zawodnik wygrywa, długość skoku to rzecz drugorzędna. Nie obchodzi mnie czy zawodnikowi wiatr powieje czy nie, taki urok skoków, natomiast gdy widzę że pierwszy jest skoczek z długością skoków parę metrów niższą od innych to coś jest nie tak, jest to kompletnie nieczytelne i mało oglądalne.Opublikowane 29/08/2009 o godz. 13:16
     
     
     
  • 2.
    konriPięciu zawodników w zawodach FIS, to i tak dużo.
    Polscy skoczkowie chyba nie zamierzają , w taki sposób szykować się do zimy jak Misie?
    Nowe przepisy na pewno nie są korzystne, dla ,,Nowych zawodników’’ korzy dzięki szczęściu, mogli zdobywać punkty.
    Zarówno Małysz jak i jego młodsi koledzy, raczej powinni jeszcze potrenować, na naszym flagowym obiekcie.
    O czym przekonaliśmy się tydzień temu...
    Opublikowane 29/08/2009 o godz. 13:05
     
     
     
  • 1.
    herbiTe nowe przepisy są chyba jednak fajne. Na początku mi się nie podobały, ale teraz się do nich przekonuje.Opublikowane 29/08/2009 o godz. 12:46
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę