Kojonkoski raczej nie zaliczy tego pobytu w Tatrach do udanych. Chociaż jego podopieczny, Johan Remen Evensen zajął w sobotnim konkursie letniej Grand Prix drugie miejsce, trener ma powód do niezadowolenia. Złodziej ukradł z jego pokoju w hotelu kilka cennych rzeczy, jak laptop i pieniądze. Do budynku dostał się prawdopodobnie wyjściem awaryjnym.
Istnieją podstawy, by podejrzewać, że w Zakopanem grasuje seryjny włamywacz, który na ofiary upatruje sobie sportowców. Przed kilkoma dniami w podobny sposób i w tym samym hotelu okradziona została jedna z siatkarek Centrostali Bydgoszcz. Zawodniczki przebywały tu na 10-dniowym zgrupowaniu.
Wielkie sportowe imprezy są okazją, by kibice mogli dopingować swoich ulubionych zawodników, ale nie tylko. Często słyszy się, że sportowcy, trenerzy czy ekipy padają ofiarą złodziei, którzy wykorzystują zamieszanie towarzyszące międzynarodowym zawodom. Czasem giną rzeczy osobiste, kiedy indziej sprzęt, zdarzają się również kradzieże trofeów.
W kwietniu tego roku włamano się do samochodu Justyny Kowalczyk. Zginęły: gps, kamera i ważne dokumenty. Jest to oczywiście jeden z wielu tego typu incydentów, jednak nie tylko w Polsce kradną. Przekonała się o tym Agnieszka Radwańska, która podczas US Open straciła ipoda, a na tegorocznym Wimbledonie wszystko, co zostawiła w szafce w szatni, tj. rakietę i ubrania. Ciekawa rzecz przytrafiła się norweskiemu alpejczykowi Kjetil Andre Aamodtowi. Cztery lata temu skradziono wszystkie jego medale, natomiast w tym roku ktoś mu je anonimowo zwrócił.



Eurosport





















