Skoki narciarskie
09/06/2010 - 20:02 - Aktualizacja 09/06/2010 - 22:01Kojonkoski kończy ze skokami. Przyjął ofertę z kraju!

Klamka zapadła. Mika Kojonkoski przynajmniej na kilka lat pożegna się ze skokami narciarskimi. Trener norweskich skoczków przyjął propozycję Fińskiego Komitetu Olimpijskiego i po zakończeniu przyszłego sezonu dołączy do grupy specjalistów pracujących nad uzdrowieniem sportu w Finlandii.
Kojonkoski zamierza wypełnić zobowiązania wobec Norweskiego Związku Narciarskiego i do końca sezonu 2010/2011 pełnić będzie funkcję trenera tamtejszej reprezentacji skoczków, z którą związany jest od 2002 roku.
Dokładnie 20 marca 2011 roku, czyli dzień po ostatnim konkursie sezonu w Planicy, wróci do kaju i dołączy do Jukko Pekkali, Tapio Karjusa (mistrz olimpijski z Seulu w rzucie oszczepem), Leeny Paavolainen (była reprezentantka kraju w strzelectwie sportowym, trener) i Erkki Wasterlunda (trener hokeja na lodzie, prowadził Finlandię na igrzyskach w Turynie), z którymi pracować będzie nad rewitalizacją fińskiego sportu. Celem grupy jest zdobycie medali w igrzyskach w Londynie w 2012 i w Soczi w 2014 roku.
- To nie była łatwa decyzja. Jako trener pracowałem od 1997 roku. To był mój sposób na życie. Jednak ostatnio miałem wrażenie, że pewnego dnia to się skończy. To chyba logiczne, że po latach pracy zagranicą chcę wrócić i pracować w domu. Jest to dla mnie duże wyzwanie jak i ogromny zaszczyt – powiedział na środowej konferencji prasowej Kojonkoski.
Wybitny trener swój powrót do kraju tłumaczy tylko i wyłącznie względami sportowymi. – Nie mówimy o dużych sumach pieniędzy. Gdybym kierował się względami finansowymi, decyzja zapewne byłaby inna. Najważniejsze, że będę miał w najbliższych latach okazję pracy w profesjonalnym środowisku – dodał.
- Fiński sport znajduje się w poważnym kryzysie. Mika kocha wyzwania i właśnie dlatego rozpoczął pracę z nami przed ośmiu laty - powiedział szef norweskiej reprezentacji skoczków Clas Brede Brathen.

Mika Kojonkoski to były skoczek narciarski. Jego największym sukcesem było 9. miejsce w zawodach Pucharu Świata w Chamonix w 1986 roku. Poza tym najwyżej klasyfikowany był w drugiej dziesiątce (zimą w sezonie 1985/86 oraz 1986/87).
W 1997 roku objął posadę trenera pierwszej reprezentacji Austrii. W ciągu zaledwie dwóch lat pracy w tym kraju, doprowadził do odrodzenia austriackich skoków. Pod jego skrzydłami pierwsze poważne sukcesy zaczął odnosić Andreas Widohoelzl.
W 1999 roku przeniósł się do kraju, gdzie pracował przez kolejne trzy sezony. Pod jego wodzą Finowie osiągali znakomite wyniki zarówno w Pucharze Świata, jak i w mistrzostwach świata. Mocnym punktem drużyny stał się Janne Ahonen, który regularnie punktował w zawodach, plasując się w pierwszej dziesiątce oraz zdobył brąz na MŚ w fińskim Lahti w 2001 roku. Na tychże mistrzostwach ekipa fińska wywalczyła srebrny medal.
Od 2002 roku jest trenerem narodowej kadry Norwegii. Na igrzyskach olimpijskich w Turynie w 2006 roku jego podopieczni wywalczyli brąz drużynowo, natomiast Lars Bystøl przywiózł ze sobą do kraju złoty i brązowy medal. Roar Ljøkelsøy dwukrotnie został mistrzem świata w lotach, a najdłuższy jak do tej pory skok należy do Bjørna Einara Romørena (239 metrów, Planica, 2005 r.).
Na mistrzostwach świata w japońskim Sapporo w 2007 roku podopieczni fińskiego trenera zdobyli srebrny medal, natomiast Roar Ljøkelsøy wywalczył srebro na dużej skoczni. W sezonie 2006/07 Kojonkoski odmłodził kadrę narodową, wprowadzając dwóch nowych zawodników - Andersa Jacobsena i Toma Hilde. Pierwszy z nich okazał się międzynarodową sensacją w skokach narciarskich, przebojem wdzierając się do czołówki PŚ. Ostatecznie zajął 2. miejsce w generalnej klasyfikacji PŚ. Jacobsen jest też zwycięzcą 55. Turnieju Czterech Skoczni.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1